-
Czarny król
Data: 29.02.2020, Autor: shifua, Źródło: Lol24
Miał 30 lat i był szefem kuchni w jednym z kameralnych, przyjemnych i spokojnych hoteli na Sri Lance. Takie miały być właśnie moje długo wyczekiwane wakacje. Żadnych przygód, czysty relaks, książki na leżaku, kąpiele w oceanie i niebo w gębie. Przez trzy dni było dokładnie tak, jak sobie zaplanowałam. Ale podczas kolacji, gdy w restauracji postanowiłam zrobić zdjęcia niesamowitych, pięknie podanych dań – w kadrze pojawiła się czyjaś uśmiechnięta twarz. -Podoba się Pani to danie? – zapytał po angielsku tubylec w białej koszuli. Wyróżniał się spośród innych. Był bardzo pewny siebie i całym sobą mówił: "Ja tu rządzę". -Podobają mi się wszystkie – odpowiedziałam. Okazało się, że jest szefem kuchni, więc po takim komplemencie rozpłynął się i zapytał, co robię wieczorem i czy będzie mógł ze mną porozmawiać. Spotkaliśmy się przy barze. Przyjrzałam mu się dokładnie. Miał bardzo ładną twarz i głębokie spojrzenie. Jako pierwszy z tubylców sprawił, że poczułam podniecenie. Gdy po kilkunastu minutach rozmowy zaproponował wspólną kąpiel w basenie, czułam, że jestem gotowa na to, co się może wydarzyć. Basen znajdował się w innej części kompleksu, wskoczyliśmy do wody, a mi wciąż było gorąco. Zaczęliśmy się wyścig – kto pierwszy dopłynie do drugiego końca. Oczywiście wygrał. Śmialiśmy się i wtedy on podpłynął blisko i pocałował mnie. Miał miękkie usta i sprawne dłonie, które szybko zaczęły błądzić po moim ciele. Przycisnął mnie do ściany basenu i całując dotykał w talii, i ...
... niżej, po pośladkach, wcale nie delikatnie. Byłam w siódmym niebie, kiedy napierał na mnie i czułam, jaki jest twardy. W pewnym momencie zanurkował, zdjął mi dół od kostiumu i zaczął pod wodą całować mnie po cipce. Pierwszy raz przeżyłam coś takiego pod wodą! Zaproponował, że możemy iść do niego i wskazał, na budynek trzy kroki od basenu. Byłam pełna uznania – co za organizacja. Po chwili leżeliśmy w jego wielkim łóżku, nad którym wisiała biała moskitiera. Czułam się jak w erotycznym śnie. Byłam bohaterką swojej fantazji, w której ja - królowa o skórze jak mleko kocha się z czarnym młodzieńcem. Jego ciemne ręce na moim jasnym ciele, jego czarny penis w mojej jasnoróżowej cipce.. Był silny i ku mojemu zaskoczeniu – najwyraźniej bardzo doświadczony. Krzyczałam głośno, bez oporów, bez żadnych sąsiadów za ścianą. Zawsze marzyłam, żeby krzyczeć z rozkoszy po angielsku..Był więc king, master, god, amazing fucker i wszystkie angielskie sprośności, jaki przyszły mi do głowy. Nasz seks był długi i mocny. Najpierw wbiłam się na jego sztywnego penisa i ujeżdżałam go, a on łapał mnie za pupę , klepał, ściskał i dociskał. Dawałam z siebie wszystko i po kilku minutach byłam cała mokra, ale niewiarygodnie szczęśliwa . Potem położyłam się na plecach, a on klęczał przede mną, trzymając moje nogi w górze. W tej pozycji mogłam widzieć, jak wchodzi we mnie i jak różnych kolorów jesteśmy – bardzo mnie kręcił ten widok. Miałam opory, żeby wziąć do ust jego członka, więc najpierw całowałam ...