1. Przygoda nad morzem


    Data: 02.03.2020, Autor: onizgor76, Źródło: Lol24

    ... lodówki i po chwili usłyszeliśmy stukanie do drzwi. Tomek z Anią przynieśli butelkę wina, która szybko dołączyła do swojej koleżanki w lodówce. Po kolacji przenieśliśmy się na kanapę. Podałem kieliszki, puściłem cicho jakąś muzykę. Siedzieliśmy i rozmawiali. Tomek przytulił Anię i zaczął gładzić ją po plecach. Mimowolnie zauważyłem, że Ania pod koszulką nie ma stanika, bo brodawki jej piersi po chwili stwardniały i były widoczne pod materiałem koszulki. Siadłem za Kasią i zacząłem jej robić delikatny masaż pleców. Siedzieliśmy tak sobie, popijali wino i milczeli. Słuchaliśmy tylko czarodziejskiego głosu trąbki Wyntona Marsalisa i gwałtownych porywów wiatru za oknami.
    
    – Chyba wam nie przeszkadzało, że wczoraj w nocy widzieliśmy was, hmmm, nie całkiem ubranych – zapytałem Tomka i Anię. Spojrzeli po sobie i delikatnie się uśmiechnęli.
    
    – Nie, nie przeszkadzało. Tym bardziej, że my też widzieliśmy was niekompletnie ubranych. Było to na swój sposób podniecające. – odpowiedziała Ania.
    
    Wstałem, aby dolać wina do kieliszków i w tym momencie zgasło światło. Nie tylko w pokoju, ale także we wszystkich sąsiednich budynkach. Nie paliły się też lampy uliczne. Zapadła całkowita ciemność, której nie rozjaśniało światełko komórki, z której słuchaliśmy muzyki.
    
    – Chyba wiatr zerwał linię. Zanosi się na większą awarię – powiedziałem. Szedłem powoli w całkowitych ciemnościach trzymając w dłoni kieliszek wina. Wyciągnąłem przed siebie drugą rękę i po chwili poczułem damską ...
    ... dłoń.
    
    – Proszę Aniu – podałem kieliszek.
    
    - Dziękuję – usłyszałem głos mojej żony Kasi.
    
    – No pięknie, nie poznałeś ręki własnej żony. – zachichotała moja żona.
    
    – No wiesz, po dłoni mogłem cię nie poznać, ale po czymś innym na pewno bym cię poznał – zażartowałem.
    
    - Taaaak? – odpowiedziała przeciągle moja żona i usłyszałem, jak coś szepczą sobie z Anią. W ciemności usłyszałem głos Kasi.
    
    – Siedźcie, tam, gdzie siedzicie. Wyciągnijcie ręce przed siebie i czekajcie. Zobaczmy, czy teraz zgadniecie.
    
    Posłusznie spełniliśmy jej prośbę. Słyszeliśmy tylko chichoty dziewczyn.
    
    Po chwili poczułem w wyciągniętych dłoniach dwie krągłe piersi ze sterczącymi brodawkami. Zacząłem je ugniatać lekko ściskając brodawki. Po chwili dziewczyna oswobodziła się z mojego uścisku, ale zaraz potem znowu miałem w dłoniach jędrne, nieco większe piersi, które bez namysłu zacząłem masować. Cały czas gorączkowo myślałem. Ania, czy Kasia? Nie byłem pewien. Kiedy wysunęła piersi z moich dłoni, usłyszałem, że dziewczyny teraz zbliżają się do Tomka.
    
    – No dobra panowie. Krótka odpowiedź, której z nas dotykaliście pierwszej. – usłyszałem w ciemności głos Kasi.
    
    – Chyba Ania – usłyszałem nieco niepewny głos Tomka.
    
    – Kasia – rzuciłem bez zastanowienia.
    
    Odpowiedzią był głośny śmiech obu dziewczyn.
    
    – Obydwaj się pomyliliście, ale damy wam ostatnią szansę. Nie ruszajcie się z miejsca. Ręce przed siebie. – zakomenderowała Kasia. Siedzieliśmy z Tomkiem obok siebie na kanapie w całkowitych ...