1. Pierwszy bal


    Data: 02.03.2020, Autor: Funkykoval197, Źródło: Lol24

    ... teraz zmiana pozycji. Oprzyj się o krzesło i wystaw dupcie do jebania.
    
    - Proszę nie. - Ależ tak, jak nie chcesz teraz ze mną zaraz będziesz miała pół mojej klasy. Zawołać ich? Monika nie czekała na to, tylko pospiesznie oparła się rękoma o krzesło i wystawiła tyłeczek. - Mądra dziewczynka
    
    Darek stanął za nią i zarzucił mini na plecy. Chwilkę popatrzył na jej 16-stoletnią pupcię, pogłaskał ja, wsadził paluszek w cipkę. Troszkę nim poruszał. - Rozstaw szerzej nogi. Wycelował kutasem w cipkę i mocno wszedł w nią. Była strasznie wilgotna. Także mimo pierwszego razu nie miał większych kłopotów z wejściem w nią. Najpierw wchodził w nią głęboko i silnie. Po chwili jego ruchy były stabilne i Monika poczuła, że zaczyna się jej to podobać. Darek zakończył na jej pośladkach. - No dobra mała, a teraz ubieraj się, inni czekają. - Jacy inni?
    
    - Zapomniałem ci powiedzieć, ze to taki zwyczaj szkolny. Wszystkie dziewczyny z pierwszej klasy podczas tej dyskoteki tutaj są obracane. Aha i przypnij sobie do bluzki ten znaczek, chyba ze chcesz się jeszcze dziś z kimś tutaj pieprzyć. Monika wzięła znaczek i przypięła go sobie do bluzki. Wrócili na sale. Zobaczyła ze kilka dziewczyn już miało taki sam znaczek przypięty do bluzki. Uśmiechnęły się do siebie. Nim zakończyła się dyskoteka wszystkie dziewczyny miały przyozdobione bluzki znaczkami firmowymi. Minęło kilka tygodni, w trakcie których w zasadzie nic się nie wydarzyło. Ot normalka, nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Monika milo ...
    ... wspominała dyskotekę szkolna. Razem z Kaśka wymieniły się doświadczeniami. W przypadku Kaski przygoda na dyskotece wyglądała podobnie z ta różnicą, że zabawiała się z dwa chłopakami jednocześnie. Piczka Moniki domagała się jednak powtórki. Dziewczynie nie pozostało nic innego jak masturbować się co parę dni. Jak na razie jej paluszki wystarczały jej aż nadto. Jej klasa właśnie miała w-f, ale Monika stwierdziła ze dziś nie chce jej się ćwiczyć. Wymyśliła ból głowy i ta godzinę spędzała w szatni sali gimnastycznej. Dziewczyny grały w siatkówkę, pod kierunkiem praktykanta – studenta AWF. Do swojego kantorku zawołał ja nauczyciel od w-f. Pan Marek miał około 30 lat i oczywiście był bardzo przystojny. - Chciałem z tobą porozmawiać o dyskotece integracyjnej. Monikę aż zamurowało. Czyżby on wiedział. - Tak, słucham. - Nie to ja słucham. Jak ci się podobało? - Dyskoteka jak to dyskoteka szkolna. Było fajnie. tylko nie można się bawić na luzie.
    
    - Dlaczego? - No wie pan, kontrola nauczycieli. - Czyżby wam to przeszkadzało? - No, tak. - A ja myślę, że wcale wam to nie przeszkadzało. Szczególnie na zabawy w kantorku. A jednak wie. Monika postanowiła jednak udać ze nie wie o czym mówi. - Nie rozumiem, w kantorku? - Nie udawaj. Ja tez kończyłem tą szkole i to wcale nie aż tak dawno. Wiec jak? Monika milczała. Sama nie wiedziała co powiedzieć. - To był twój pierwszy raz? - Tak. - No już lepiej. Kochałaś się od tamtego czasu? - No wie pan. Co za pytanie. - Kochałaś? - Nie. - Dlaczego? Taka ładna ...