1. Przypadek Michala cz.V


    Data: 25.03.2020, Kategorie: Ostry sex, Autor: Iks

    ****
    
    Od rana lał deszcz. Świat był szary i mokry. Nie nastrajało to pozytywnie, ale mnie humor dopisywał jak rzadko kiedy.
    
    Anita Grześkowiak nieświadoma tego, co dyrektorka zrobiła ze mną na swoim biurku, podeszła do mnie na jednej z przerw. Akurat stałem sam, w dość odosobnionym miejscu.
    
    - Udało ci się uratować przez wyrzuceniem ze szkoły, ale mam nadzieję, że dostałeś nauczkę.
    
    Chciało mi się śmiać, myśląc o karze pani Bogny, ale trzymałem sie roli, zachowując powagę. Lekko skwaszony, udałem, że nie chce mi się gadać.
    
    - Gdyby nie ten wypadek, szkoda. Ja bym jednak się nie litowała nad tobą - ciągnęła dalej zjadliwie piękna anglistka. - Oczywiście, masz trzymać się od Anastazji z daleka.
    
    - Pani dyrektor miała trochę inne zdanie. - Nie mogłem się powstrzymać. - To, że zabawialiśmy się w szkole uznała za przesadę, ale poza nią...
    
    - Nie ma poza nią, słyszysz! Nie zmarnujesz życia Nastce, tylko dlatego, że stanęłam w poprzek twoim urojeniom - warknęła zła jak osa.
    
    - Ona jest prawie dorosła. Chcecie sterować jej życiem?
    
    - Zamknij się! Nie masz prawa głosu w tej sprawie!
    
    - Tak w ogóle, to czemu nie powiedziała pani o tym jej matce? - zapytałem, bo intrygowała mnie ta sprawa.
    
    - Ona ma dość swoich problemów. - Belferka odpowiedziała oschle. - Po prostu zostaw nas, zapomnij, a spokojnie doczekamy końca roku szkolnego. Jasne?
    
    Spojrzałem na nią, starając się, nie okazywać żadnych uczuć. Nie, nie mam takiego zamiaru paniusiu, pomyślałem. Dźwięk ...
    ... dzwonka wypełnił korytarz i odwróciłem się od pani Anity, by iść na lekcję.
    
    - Michał, jasne? - usłyszałem za plecami.
    
    Nie zaszczyciłem jej odpowiedzią. Krok za krokiem, szedłem przed siebie.
    
    - Michał...!
    
    Nic z tych rzeczy. Gra trwa. Okaże się, komu przypadnie nagroda.
    
    ***
    
    Byłem po lekcjach. Zegar pokazywał za kwadrans szesnastą. Od piętnastu minut byłem na wizycie u psychologa. Takie kary mógłbym dostawać zawsze, stwierdziłem, zerkając jak dyrektorka doskonale radzi sobie z moim fiutem. Nawet na moment nie zadrasnęła mnie tymi krwistymi szponami, w które była uzbrojona. Oczywiście nie była to tak jednostronna zabawa. Ochoczo odwdzięczałem się, ugniatając w rękach idealnie krągłe cycki. Wcześniej popracowałem trochę językiem, świdrując nim skarb ukryty między nogami kochanki.
    
    Karą za pieprzenie się w szkole z koleżanką z młodszej klasy, było... posuwanie dyrektorki tejże placówki. Śmiać mi się chciało, tak brzmiało to irracjonalnie. Co więcej Bognie tak przypadła do gustu zabawa ze mną, że szybko wezwała mnie na pierwszą wizytę. Od maja właściwa psycholog, pani Stencel była na zwolnieniu, a, że odpowiednie uprawnienia posiadała pani dyrektor, ona przejęła chwilowo jej obowiązki.
    
    - Połóż się Michał!
    
    Usłuchałem, przerywając pieszczoty piersi. Ułożyłem się wygodniej na leżance z dumą patrzyłem na sterczącą pałę. Bogna zaczęła ją lizać, niemal owijając się wokół trzonu językiem. Była dokładna, nie zapomniała nawet o jądrach. Przyznaję, że widząc jak ssie mi ...
«1234...7»