-
Kolejny numerek z Izunią
Data: 19.05.2020, Autor: lobuz1234, Źródło: Lol24
Minęło kilka lat nasz romans stał się namiętnym wspomnieniem lat młodzieńczych, każde z nas poszło w swoją stronę. Iza skończyła szkołę i została nauczycielką ja często wyjeżdżałem zaa granice. pewnego dnia wpadliśmy na siebie w sklepie wymieniliśmy uśmiechy przywitaliśmy się. Krótka rozmowa co u Ciebie itp. dowiedziałem się że oprócz nauki w szkole masz dodatkowy etat w bibliotece, narzekałaś na nudę tam panującą. Zaproponowałaś nawet żebym kiedyś wpadł do Ciebie do pracy na kawę w tajemnicy przed Twoim mężem. Nie miałem zamiaru korzystać z zaproszenia ale z drugiej strony czemu nie pogadamy powspominamy przecież mamy co wspominać:). Pewnego popołudnia napisałem sms z pytaniem czy jest w pracy i czy mogę ją odwiedzić, odpowiedź była twierdząca. Kazała wpaść około 14 bo wtedy praktycznie już nikt nie przychodzi do biblioteki i będziemy mogli spokojnie napić się kawy i pogadać. Tak też zrobiłem około 14.30 byłem już w jej miejscu pracy. Zrobiła kawę, rozmowa zbytnio się nie kleiła, co chwilę przychodził ktoś przerywał temat jak już udało się jakiś nawiązał! Z jednej strony denerwowało mnie to a z drugiej gdy wstawała do kolejnych to osób mogłem w całej okazałości przyjrzeć się jej sylwetce i mimo urodzenia dziecka wyglądała nadal jak kiedyś szczuplutka o zgrabnym tyłeczku i ciut większych niż dawniej piersiach. Raz gdy przechodziła między regałami z książkami kręcąc zalotnie tyłeczkiem odwróciła się przez ramię i spostrzegła że się jej przyglądam, uśmiechnęła się delikatnie. ...
... gdy wróciła głupio mi było że zostałem przyłapany na tym podglądaniu i jeszcze trudniej było nawiązać jakąś rozmowę. Dochodziła 16 i pora była powoli się zbierać do domu, Iza też wspominała że pracuję do 16.30. Gdy pora była się już żegnać rozmowa zaczęła się kleić ale do wspomnień naszego romansu nie wracało żadne z nas. Mieliśmy już wychodzić, zmierzaliśmy do drzwi szła przede mną i kręciła znów tym swoim zgrabnym tyłkiem. Nie zastanawiałem się długo i klepnąłem ją dość mocno aż podskoczyła odwróciła się w moją stronę i zdenerwowana zapytała -co to miało znaczyć?! Bezczelnie się uśmiechnąłem i odpowiedziałem -chciałem sprawdzić czy nadal Twój tyłeczek jest tak jędrny jak kiedyś! - i co jest? szybko rzuciła pytanie. Chwilę się za wahałem i pomyślałem co się będę gryzł w język skoro miałem ochotę sprawdzić czego nowego nauczyła się przez czas gdy się nie spotykaliśmy. Prowokująco odpowiedziałem -no wiesz dawniej dotykałem go bez zbędnych ciuchów, teraz ciężko określić jego jędrność przez materiał spodni. Wygląda nadal apetycznie ale więcej powiedzieć nie potrafię! -nic się nie zmieniłeś! odpowiedziała Iza.. Nie dałem jej szansy na dłuższą wypowiedź, złapałem ją za biodra przyciągnąłem do siebie i pocałowałem. Spodziewałem się innej reakcji a tu Iza zaczęła się delikatnie bronić próbowała zakończyć pocałunek z rąk wypuściła jakieś książki i w tym też momencie wyrwała mi się z rąk. -co Ty robisz?! dlaczego mi to robisz? dobrze wiesz że jestem mężatką! ...