1. Nieodparta pokusa - cz. 1


    Data: 23.06.2020, Kategorie: Zdrada Autor: Matt Matt

    Aaaa... Och... Mmmmm... Aaaa!
    
    - Kuba, ja już dłużej nie wytrzymam... Idź do nich i zrób coś z tym... jesteś w końcu facetem.
    
    - Daj spokój, nie będę im przerywał... jutro z nimi pogadam. Jak sąsiad z sąsiadem.
    
    Kuba i Monika byli małżeństwem z kilkuletnim stażem. Od pewnego czasu we znaki dawali się im sąsiedzi – a właściwie sąsiadka. Niemal co noc dało się usłyszeć głośne, przeciągłe jęki kobiecego orgazmu, które zakłócały spokój młodego małżeństwa oraz ich małego dziecka. Kuba oficjalnie zgadzał się z Moniką, która czuła się zawstydzona i zażenowana odgłosami dochodzącymi z góry – całkiem możliwe, że zazdrościła sąsiadom życia seksualnego, sama była bowiem oziębła. Oficjalnie... nieoficjalnie bowiem uwielbiał jęki posuwanej sąsiadki – często wychodził wtedy do łazienki i masturbował się do dźwięków słyszanych bardzo wyraźnie z piętra wyżej.
    
    - Jasne... za każdym razem tak mówisz. Kurde, czy oni uważają, że każdy w ich otoczeniu musi wysłuchiwać tych... tych... odgłosów?! Wojtek jest jeszcze mały i niewiele rozumie, ale wiesz co będzie, gdy zacznie? Masz pojęcie, jak to może wpłynąć na jego wychowanie?
    
    - Jezu! Dobra, idę! Cały czas tylko zrzędzisz, dość mam już tego.
    
    ***
    
    Jęki sąsiadki były jeszcze lepiej słyszalne, gdy Kuba stanął przed drzwiami sąsiadów. Zapukał kilkukrotnie i z biciem serca oczekiwał na reakcję. Minutę później drzwi powoli się uchyliły i stanęła w nich dziewczyna.
    
    Milczenie trwało dłuższą chwilę – Kuba zaniemówił, przyglądając się ...
    ... sąsiadce, która okazała się wysoką brunetką. Ubrana była w czerwony, krótki szlafrok, eksponujący jej perferkcyjną, szczupłą figurę i długie, seksowne nogi. Wyglądała tak młodo, że Kuba wątpił w jej pełnoletniość - miała śliczną buzię, której uroku dodawały dwa dołeczki w kącikach uśmiechniętych ust. Oprócz tego była uroczo zarumieniona, co było zapewne związane z dopiero co przeżywanym przez nią orgazmem. Szczelnie zapięty szalfrok nie zdołał ukryć tego, co zrobiło na Kubie największe wrażenie – na pierwszy rzut oka widać było, że natura obdarzyła sąsiadkę dużym biustem (niestety Kuba nie mógł powiedzieć tego samego o swojej żonie).
    
    - Dobry wieczór, przepraszam, że przeszkadzam, ale żona... Mieszkamy piętro niżej, pod państwem – Kuba z trudem dobierał słowa, czuł się zakłopotany i równocześnie podniecony całą sytuacją.
    
    - Państwem...? - dziewczyna zmarszczyła brwi i znów uśmiechnęła się uroczo.
    
    - Chodzi o to, że nam - a właściwie mojej żonie – przeszkadzają odgłosy, które w nocy dobiegają z góry, z państwa mieszkania.
    
    - Och, rozumiem... Muszę chyba wyjaśnić jedną rzecz. Niech pan wejdzie – sąsiadka uśmiechnęłą się zachęcająco.
    
    - Hm, no dobrze – Kuba przecisnął się w drzwiach obok sąsiadki – był od niej trochę wyższy, mimo tego ich twarze niemal się zetknęły, a mężczyzna poczuł cudowny zapach młodej dziewczyny – połączenie perfum i zapachu seksu.
    
    ***
    
    Od momentu, w którym drzwi mieszkania sąsiadów się otworzyły, Kuba zastanawiał się, dlaczego do rozmowy nie ...
«12»