1. Kup ciuszek


    Data: 26.06.2020, Kategorie: Laski Oral Wytryski Autor: Sylwunia

    "Kolejny fascynujący dzień" pomyślał Marek z irytacją. Sam już nie wiedział co go podkusiło, aby zamienić ciepłą, biurową posadkę na własny biznes. Powszechne w ostatnim czasie redukcje kadr dotknęły i jego. Wobec topniejących z dnia na dzień oszczędności oraz braku odzewu ze strony potencjalnych pracodawców (do których wysłał już drugą setkę CV) zdecydował się na samozatrudnienie. Wybór padł na sklep odzieżowy. Nie znał się na tym zupełnie, jednakże zawsze chciał się spróbować, jako sprzedawca. Załatwianie wszelkich formalności zajęło ponad miesiąc. I tak oto znalazł się za ladą, słuchając narzekań i problemów, z rzadka pojawiających się klientów. Dzisiejszy dzień nie różnił się niczym od poprzednich. Mijała już szósta godzina, a nie wyglądało, jakby pustka w kasie miała zostać zapełniona.
    
    - Nie śpij! - wyrwał go z zamyślenia uroczy, kobiecy głos. To była Ola. Śliczna, niewysoka brunetka o czarnych oczach, dziewczęcej sylwetce i dość dużym biuście. Marek już od dawna chciał zdjąć tą miseczkę D z jej piersi, by móc choć przez chwilę poczuć w dłoniach ich delikatną skórę.
    
    - Witam szanowną klientkę - zażartował. Poznali się już dawno temu, na wyjeździe studenckim. Oboje lubili dobrą zabawę i dobry alkohol, dlatego też szybko przypadli sobie do gustu. Nigdy między nimi do niczego nie doszło, jednakże zawsze jak się spotykali atmosfera gęstniała od dwuznaczności.
    
    Tak też było tym razem. Cienka, wydekoltowana biała bluzka z dużymi różami na przedzie oraz czarne, ...
    ... obcisłe legginsy, podkreślały jej dziewczęce wdzięki, jednocześnie zasłaniając najistotniejsze szczegóły. Po krótkiej wymianie poglądów na temat marudzących klientów, Ola zarządziła przebranie manekinów w żywsze kolory i poprzekładanie ubrań w innym porządku. Może to zmiana wystroju sklepu, a może widok krzątającej się po nim atrakcyjnej dziewczyny, sprawił, że ilość wchodzących klientów rosła w bardziej niż zadowalającym Marka stopniu. Widać Ola miała dryg do handlu. W godzinę osiągnięty utarg wyglądał lepiej niż kilkudniowe starania Marka.
    
    - Widzisz, tak to się robi - uśmiechnęła się Ola, gdy kolejny klient wychodził z bluzą w reklamówce. Rola Marka ograniczyła się jedynie do ponownego układania rzeczy na półkach, jednakże w ogóle mu to nie przeszkadzało.
    
    Kiedy już się trochę przeluźniło i Ola poprawiała ubrania na dolnych półkach, Marek dla żartu klepnął dziewczynę w wypiętą pupę.
    
    - Dobra robota - powiedział uśmiechnięty, spodziewając się ciętej riposty. Jednak pupa Oli wypięła się jeszcze bardziej. Czyżby jego koleżanka przyjęła "nagrodę" z radością i oczekiwała na ciąg dalszy? Wymierzył kolejnego klapsa. Tym razem jego ręka przytrzymała się na jej pośladku. Po raz pierwszy mógł poczuć ciepło i miękkość pupy swojej koleżanki. Miał na to ochotę od tak dawna, lecz obawiał się jej reakcji. Zupełnie niepotrzebnie!
    
    Ośmielony cichym przyzwoleniem przesuwał swoją dłoń niżej, między nogi Oli. Ku swojemu zaskoczeniu, zauważył, że dotychczasowy brak reakcji zamienia się ...
«1234»