1. Szach czerwonemu królowi


    Data: 26.07.2020, Kategorie: Pierwszy raz Anal Brunetki, Hardcore, Laski Wielkie Kutasy, Oral Autor: kiziorgadek

    ... tylko w jego stronę proste: Książe jeszcze tu wrócę do ciebie. Jej zmiana dobiegała końca. Koleżanka przyszła ją zastąpić. Przekazała jej informacje na temat stanu wszystkich pacjentów i postanowiła iść się położyć. Wiedziała, że najlepiej jej będzie w pokoju 69. Gdy weszła do pokoju zrzuciła z siebie wszystkie rzeczy. Stała naga. Jej ciało pokryło się gęsią skórką, wskoczyła szybko pod prysznic. Zmyła z siebie krew i pot. Dokładnie wytarła swoje ciało. Nie miała, co wrzucić na siebie więc postanowiła położyć się koło Fiodora nago. Wsunęła swoje ciało pod nakrycie. Poczuła ciepło ciała swojego księcia.
    
    Popatrzyła na jego twarz. Pomyślała sobie jak to możliwe, że taki potężny mężczyzna mógł tak dostać od życia. Wtuliła się teraz w jego ciało. Jej ręka zjechała teraz na jego klatkę piersiową. Guziki koszuli jeden po drugim uwalniały jego tors. I gdy Sonia dotarła do ostatniego guziczka koszula zsunęła się na boki. Ręce pielęgniarki błądziły po torsie Fiodora. Zjeżdżały w dół. Dotykała jego żeber. Policzyła je dokładnie. Jej dłonie zataczały koła wokół jego pępka. Jej palce powędrowały dalej w dół. Złapała męskość Fiodora. Była ciepła i wilgotna. Sonia czuła, że Fiodor miał mokre sny. Przytuliła się do jego piersi i przed zaśnięciem powiedziała, że jak obudzi się jej książę to postara się go poznać lepiej.
    
    Minęło parę dni. Fiodor wybudził się ze śpiączki. Lekarze powiedzieli, że jeszcze musi trochę poleżeć. Ale wszystko będzie dobrze. Sonia jeszcze nie wiedziała, że jej ...
    ... podopieczny wybudził się. Jak zwykle, co wieczór poszła do pokoju 69. Fiodor nadal miał zamknięte oczy. Sonia zdjęła z siebie ubranie i weszła pod prysznic. Po paru minutach leżała już ze swoim księciem. Tuliła go bardzo mocno. I na dobranoc powiedziała mu:
    
    - Kocham ciebie
    
    - Hmm, bardzo ciekawe wyznanie – odparł Fiodor.
    
    Oczy Sonii zrobiły się wielkie. Wydawało się jej, że to jej się śni. Spojrzała do góry. Nie wierzyła własnym oczom. Fiodor patrzył na nią. Była naga. Ona poczuła, że jego członek zaczyna rosnąć.
    
    - Twój kochany się obudził Soniu.
    
    - Ale jak, kiedy i skąd wiesz jak mam na imię? – zapytała.
    
    - Nie wiem, ale śniło mi się, że ktoś o takim imieniu się mną opiekuje.
    
    - To nie był sen. To byłam ja – odparła Sonia.
    
    Fiodor choć miał nie dużo sił powędrował dłonią na plecy Sonii. Oboje zaczęli całować się namiętnie. Sonia czekała na tą chwilę bardzo długo. Ale teraz dla niej liczył się tylko Fiodor, który teraz całował jej szyję, by po chwili dobrać się do jej piersi. Lizał je, pieścił ugniatał, ssał i co tylko mógł to robił . Brązowe oczy Sonii zaszły mgłą. Odczuwała wielką rozkosz jaką sprawiał jej mężczyzna. Fiodor już dość nacieszył się piersiami. Postanowił zejść niżej i poczuć smak jej łona. Jego język błądził miedzy nogami Sonii. Wwiercał się w jej szparkę na przemian językiem i palcami. Soki Sonii wylewały się bardzo obficie. Jej oddech przyśpieszył. Złapała Fiodora za jego kruczoczarne włosy. Przycisnęła go do swojej myszki jak najmocniej. Jej ...