1. Kancelaria u Dawida cz.3 „Problemy z nową w pracy”...


    Data: 14.08.2020, Kategorie: Pierwszy raz Blondynki, Brunetki, Laski Lesbijki Nastolatki Oral Sex grupowy Autor: marek1234

    Środowy dzień mijał mi w spokojnej atmosferze. W pracy miałem dziś luźniej niż zwykle, więc nie zmęczyłem się prawie w ogóle. Siedziałem przy biurku z Marta moją przyjaciółka i piliśmy kawę, dyskutując o tym co u nas słychać. Jej wizytę zawdzięczam sprawie którą prowadzę, w której Marta jest główną poszkodowaną przez swojego byłego pracodawcę.
    
    - Mówię Ci, typek ma już przejebane, jeszcze dołożymy mu za tę Twoją koleżankę z byłej pracy i będziemy mieć już trzy osoby które potwierdzą Twoje zeznania. Sąd wyznaczył termin pierwszej rozprawy za miesiąc więc mamy jeszcze trochę czasu, żeby się idealnie przygotować – powiedziałem.
    
    - Nie sądziłam, że tak sprawnie Ci to pójdzie, chodź nigdy nie wątpiłam w Twoje umiejętności – mówiąc to Marta szturchnęła mnie w bark.
    
    - No wiesz.. Długie nogi, tyłeczek jak marzenie.. Takim pięknościom nigdy nie odmawiam – skomplementowałem Martę.
    
    - Każdej to mówisz amancie? – z sarkazmem powiedziała moja przyjaciółka.
    
    - Tylko jak mają metr siedemdziesiąt i blond włosy – powiedziałem i puściłem oczko. Marta skumała moją aluzję i uśmiechnęła się uroczo.
    
    - Wolę jak faceci działają, a nie tylko dużo mówią, więc może coś z tym zrobisz? – skwitowała blondyneczka i zobaczyłem jak seksownie odpina jeden guzik w swojej bluzeczce.
    
    Widok ten momentalnie sprawił, że poczułem wielką ochotę na popołudniowe bzykanko, zwłaszcza, że nadal byłem napalony ma Martę po tym jak zobaczyłem ją w akcji z moją żoną. Kiedy już zbliżyłem się do niej na ...
    ... mniejszą odległość rozległ się dźwięk telefonu na biurku. Z niechęcią podszedłem do biurka i odebrałem słuchawkę, widząc, że dzwoni moja asystentka Sara.
    
    - Tak Saro?
    
    - Nie uwierzysz Dawid, kto się zjawił?
    
    - Już nic mnie nie zaskoczy, dawaj.
    
    - Właśnie stoi przed mną Julia i chciała się z Tobą widzieć – rzekła Sara.
    
    - A jednak Ci się udało, powiedz jej żeby weszła - powiedziałem i odłożyłem słuchawkę.
    
    Julia była córką byłego ciecia, który u nas pracował. Niestety Pan Stanisław miał do to siebie, że nie wylewał nigdy za kołnierz i nie raz i nie dwa przychodził do pracy pijany. Chociaż naprawdę go lubiłem nie mogłem pozwolić na takie zachowanie i byłem zmuszony go zwolnić. Niedługo potem poprosił mnie, czy nie załatwił bym pracy jego córce Julii, która właśnie skończyła szkołę. Wiedziałem, że im się nie przelewa więc zatrudniłem Julię i pomagała Sarze w pewnych pracach biurowych, ale od weekendu Julia nie pojawiła się w pracy, a wszelkie próby kontakt telefonicznego spaliły na panewce.
    
    - Cześć Dawid – przywitała się Julia kiedy pojawiła się za drzwiami mojego gabinetu – Chciałam pow..
    
    - Co Ty odpierdalasz? – wszedłem jej w pół zdania i zapytałem pewnym siebie głosem.
    
    - No bo.. moja przyjaciółka miała w sobotę urodziny i robiliśmy imprezę i trochę nam się to przeciągło i… - na jednym wdechu próbowała się tłumaczyć Julia.
    
    - Kurwa, ja też lubię imprezować, ale jest środa! Ludzie w pracy pytają gdzie się podziałaś, a ja udaję i mówię wszystkim, że się trochę ...
«1234»