1. Z przyjacielem - historia prawdziwa


    Data: 25.03.2020, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: matti

    Moja historia z minionych wakacji.
    
    Był lipiec, bardzo dobrze pamiętam ten dzień. Mieszkałem w wynajmowanym mieszkaniu w małym mieście. Wynajmowali je prócz mnie studenci, którzy wybyli na okres wakacji do domu. Któregoś wieczoru zaprosiłem na grilla kilku kolegów, którzy przyjechali z dość daleka, mieli zanocować, więc w ruch poszły kiełbaski i spora ilość alkoholu. Koniec końców tylko jeden z kolegów został na nocleg, właściwie to przyjaciel, miałem wiele razy różne fantazje z nim, bo był pięknie męsko owłosiony, zawsze nienaganne włosy, buzia ogolona, elegancki i bardzo sympatyczny facet. Nieraz jeździliśmy gdzieś razem w góry czy do galerii, dużo gadaliśmy itp...
    
    Tak było i tego wieczoru, dużo gadaliśmy, byliśmy trochę wstawieni już jak pożegnaliśmy wszystkich, potem powiedziałem Tomkowi, bo tak miał na imię mój przyjaciel, że będziemy musieli spać w jednym pokoju, bo tylko mój pokój jest do dyspozycji, bo tamte są pozamykane, bo chłopaki mają tam swoje rzeczy itd. Było to rzecz jasna wierutne kłamstwo... Powiedziałem, że jemu odstąpię swoją wersalkę a sam w śpiworze prześpię się na podłodze.
    
    Tak czy inaczej.
    
    Przyszedł czas na prysznic. Poszedłem pierwszy, potem miałem przygotować spanie. Szybki prysznic i byłem gotowy. Potem Tomek brał prysznic a ja przyglądałem się przez dziurkę od klucza. Pięknie wyglądał. Po raz pierwszy w życiu widziałem go nago. Był pięknie owłosiony, co mega uwielbiam... Szybko przygotowałem łóżko dla mojego gościa, przyniosłem jeszcze ...
    ... wódkę, jakieś chipsy, paluszki i pepsi. Gdy wyszedł z łazienki był ... w koszulce i krótkich spodenkach...
    
    Pogadaliśmy jeszcze dłuższą chwilę, wypiliśmy sporo wódki i położyliśmy się. Ja na podłodze, Tomek na mojej wersalce. Po chwili jednak powierciłem się i zapytałem, czy nie zmieścilibyśmy się obaj na wersalce, bo jest mega niewygodnie na ziemi. Zgodził się, byłem szczęśliwy, położyłem się obok niego, zawinięty w śpiworek, był tak blisko, a jednak tak daleko, bo byłem przekonany, że jest w 100% hetero...
    
    Obaj zasnęliśmy...
    
    Obudziłem się bardzo wcześnie rano. Nie było jeszcze piątej. Uświadomiłem sobie, że mój kutas pręży się, jakby miał wybuchnąć... Jednocześnie uświadomiłem sobie, że Tomek - obiekt moich westchnień od lat - leży tuż obok mnie. Delikatnie przysunąłem się do niego, był odwrócony tyłem do mnie. Postanowiłem przytulić się do niego. Mój penis dotykał jego bokserek. Moja prawa ręka powędrowała pod jego koszulkę, gdzie pierwszy raz w życiu dotykałem jego owłosionego twardego brzucha i owłosionego torsu. Zacząłem całować go jednocześnie w tył głowy i po karku i szyi. Gdy ręka powędrowała niżej okazało się, że jego maszt jest w pełnej gotowości bojowej.
    
    Byłem w siódmym niebie. Tomek dalej spał, przynajmniej nie dawał żadnych innych oznak, że jest inaczej. Nie chciałem go budzić, więc prze bokserki tylko dotykałem jego kutaska. Chciałem więcej, pragnąłem, ale bałem się, że się obudzi i nasza relacja przez głupi wybryk się skończy. W głowie miałem tysiące ...
«123»