Spróbujcie same
Data: 18.08.2018,
Kategorie:
Lesbijki
Autor: alladyn, Źródło: Fikumiku
... tracę równowagę, bo tak mi się robi błogo. Skierowałam więc i na nią ostry strumień wody. Aż syknęłam i zamknęłam oczy. Zaczęłam rozumieć, że to już nie zabawa. Mój organizm dostatecznie się rozwinął, bym mogła zakosztować tego, o czym tak często czytałam – orgazmu. Doskonale wiedziałam, że może on być następstwem pieszczenia łechtaczki, jak również pochodzić może z głębi pochwy, ukrytej w moim przypadku za dziewiczą błoną, którą powinien kiedyś przebić, jak uważałam, twardy chuj kochającego mnie mężczyzny. Dlatego sama nie miałam wcale ochoty tego robić. Ale nie zaszkodzi przecież dać cipusi tyle samo radości, co moim buforom. Oparłam się więc o brzegi wanny, z której wypuściłam właśnie wodę po wieczornej kąpieli, rozłożyłam nogi, nastawiłam odpowiednią temperaturę wody i skierowałam strumień z prysznica na moje łono. Najpierw na brzuch, potem koliście schodziłam niżej, by przeskoczyć zaraz na wewnętrzną stronę ud. Lałam wodę raz na jedno, raz na drugie, czując, jak przybywa mi ciepła w podbrzuszu. Rozchyliłam nieco wargi, aby bicze wodne dostały się tam, gdzie od dawna powinny. Poczułam jak moja łechtaczka zrobiła się trzy razy większa. Mrowienie przeszywało mnie coraz bardziej. Aż zapiszczałam, tak mi się nagle zaczęło robić dobrze. Zatrudniłam teraz do pracy mój palec i zaczęłam energicznie nim poruszać w moim wnętrzu. Ten zabieg w połączeniu z prysznicem doprowadził do silnego napięcia moich lędźwi. Dupa zaczęła odbijać mi się od dna wanny, całe nogi, choć ...
... podkurczone, napięte do granic możliwości, zaczęły teraz drżeć, a to co działo się w mojej cipce i w mojej głowie jest nie do opisania. Zupełnie straciłam poczucie rzeczywistości. Chyba zemdlałam, bo gdy się ocknęłam poczułam zimno na całym przemoczonym ciele. Najgorsze było to, że wypuściłam z ręki mojego przyjaciela – prysznic i woda zalała całą łazienkę. No ładnie – pomyślałam – ale sobie narobiłam sprzątania. Dygocąc wyszłam z wanny, wytarłam się ręcznikiem i zaczęłam ścierać jedną ręką podłogę mopem, drugą trzymając się za głowę, w której mi jeszcze pulsowało. - Skarbie, wychodź i daj szansę innym – usłyszałam pukanie do drzwi łazienki i łagodny głos taty. - Już wychodzę – odpowiedziałam drżącym głosem. Ubrałam nocną koszulę i pobiegłam prosto do mojego pokoju. - Pa, kochanie, śpij dobrze – krzyknął za mną tata. W drzwiach kuchni mignęła mi sylwetka mamy, która zdawało mi się, że chyba płakała. Pewni mi się tylko tak wydawało – pomyślałam – zamroczył mnie ten mój pierwszy w życiu orgazm. Szybko, jak nigdy, zasnęłam. W szkole miałam humor, jak trzeba. Wszystko szło mi jakoś lepiej. Postanowiłam sobie, że gdy wrócę do domu zajmę się sobą w podobny sposób, jak wczoraj wieczorem. Po WF-ie poszłam razem z dziewczynami z mojej klasy pierwszy raz pod nasze nowiuteńkie prysznice, które naszej szkole zafundowała właśnie firma, która buduje tę fabrykę nadzorowaną przez mojego tatę. Wyposażenie sali gimnastycznej, też mogłoby być obiektem do zazdrości niejednego wuefisty. W szatni, gdy się ...