1. Owocny miesiąc miodowy


    Data: 10.01.2022, Kategorie: Klasycznie Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr.1

    Króciutko po ślubie wyjechaliśmy na miesiąc miodowy w okolice ''Yellowstone''i zamieszkaliśmy w domku myśliwskim szefa mojego męża jako prezent ślubny . Na początku mieliśmy fatalna pogodę - przywitał nas nasilający się deszcz i po zadomowieniu się w domku , zjedliśmy lekką kolację i do łóżeczka . Włączyłem nasz ulubiony film na DVD gdzie murzyn rucha i zapładnia białą blondyneczkę w obecności jej męża , który to filmuje , gdy usłyszeliśmy pukanie do drzwi . Podszedłem do drzwi i zapytałem - kto tam - odezwał się głęboki głos i przedstawił się jako drwal pracujący przy wyrębie drzew i że jest zmarznięty i przemoczony i prosił , aby go wpuścić gdyż chciał się ogrzać i nieco wysuszyć . Wpuściłem go do środka a żona moja wyszła z ciekawości z sypialni w krótkiej, półprzezroczystej koszulce nocnej . Wyglądała zjawiskowo , gdyż jest piękną , długonoga naturalna ruda kobietą i bardzo zgrabną . Murzyn , starszy od nas chyba o 20 lat wyglądał potężnie . Zaproponowałem gorącą kąpiel i wysuszenie ubrań . Rozebrał się do bokserek i udał się do łazienki . Spojrzeliśmy na siebie a żona moja zarumieniła się mocno - widziałaś co on ma w majtkach - zapytałem - dzisiaj spełnimy naszą fantazję - powiedziałem . Żona powiedziała , że on jest stary i że mógłby być jej ojcem . Ja do niej - tacy są najlepsi - są delikatni i subtelni i ruchają znakomicie . Zarumieniła się jeszcze trochę a murzyn wyszedł z łazienki owinięty tylko w ręcznik . Rzeczy jego , żona powiesiła na linki obok kominka . Po ...
    ... kolacji murzyn chciał położyć się na kocu w salonie lecz stanowczo zaprotestowałem i powiedziałem , że łoże jest na tyle wielkie , że pomieści nas wszystkich . Położyliśmy się a żona moja leżała w środku - pomiędzy mną a murzynem i po  jakimś czasie ponagliłem żonę do akcji a ta , lekko przysunęła się do murzyna , odwróciła na bok do niego i chwyciła jego kutasa . Głaskając go od góry do dołu zsunęła rękę na ogromne jądra pełne afrykańskiego , gorącego gęstego juksu i delikatnie masowała je przechodząc na kutasa . Chwyciła go i zaczęła przesuwać skórkę w górę i w dół aż on obudził się zdziwiony a żona uśmiechnęła sie i pocałowała w jego grube , czarne usta . On objął ją i ułożył na plecach odsłaniając kołdrę tak , że miałem wspaniały widok . Jego potężny chuj miał chyba ponad osiem cali długości , był bardzo gruby i zakończony pięknym , wielkim grzybem . Ustawił się nad nią i chwycił chuja pocierając nim o rozcięcie cipki mojej żony smarując go jej sokami i umieszczając go przy wejściu do pipki lekko pchnął biodrami . Ona szepnęła  - pomalutku proszę - on pocałował ją i wykonywał delikatne , krótkie ruchy biodrami zanurzając chuja coraz głębiej . Po kilku ruchach pochował go calutkiego , aż jego wielkie jadra spoczęły na jej pośladkach . Trzymał tak jakiś czas dając pipce przystosować się do jego wielkości . Żona moja wzdychała rozkosznie i gdy był już gotowa na ruchanie , rozłożyła dla niego swoje długie , zgrabne  nóżki szeroko i bardzo wysoko , aż do głowy murzyna . On zaczął ...
«123»