Pamietnik Suki [02] - Bezbronna w rekach sadysty cz. 2
Data: 20.04.2024,
Kategorie:
BDSM
Autor: Bezbronna, Źródło: SexOpowiadania
... zbierało się w aluminiowych otoczkach, bałam się choćby drgnąć.Całkowicie skupiona na obserwacji wkładów, nawet nie zauważyłam, kiedy się koło mnie położył. Zaczął gładzić mnie po włosach, delikatnie muskać moją twarz opuszkami palców. Był delikatny jak nigdy, wyjątkowo czuły, a w blasku świec wyglądał niesamowicie seksownie. Poczułam jak podniecenie ponownie zaczyna we mnie wzbierać, jak rozchodzi się falami od podbrzusza. Momentalnie zapomniałam o zagrożeniu, rozluźniłam się, pozwoliłam sobie na chwilę wytchnienia. I wtedy wosk rozlał mi się na brzuch.Wzdrygnęłam się gwałtownie wrzeszcząc z bólu, a wówczas wosk zaczął wylewać się z pozostałych wkładów. Wrażenie było takie, jakby moje ciało w jednej chwili zajęło się żywym ogniem. Wosk był strasznie gorący, parzył o wiele bardziej niż sobie to wyobrażałam. W rozpaczliwym odruchu chciałam go z siebie strzepać, lecz on - najwyraźniej przewidziawszy moją reakcję, już trzymał mnie za nadgarstki. Próbowałam mu się wyrwać, lecz szarpanina doprowadziła jedynie do kolejnej fali bólu. Wosk rozlewał się na mnie, a ja, nie mogąc się powstrzymać kuliłam się, prężyłam i wyginałam.W końcu wosk zaczął zasychać, a ból nieco zelżał. Mimo to moje ciało wciąż drżało, choć było mi gorąco szczękałam zębami, trzęsłam się jak w wysokiej gorączce. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, dlaczego tak reaguję. Przemknęło mi przez myśl, że może po prostu jestem już tym wszystkim zmęczona. Wrażenia, jakie serwował mi przez ostatnie dwie, trzy godziny ...
... - sama nie wiem ile właściwie czasu już minęło, były naprawdę intensywne i niejedną mogłyby doprowadzić do skrajnego wyczerpania. A jednak wrażenia płynące z okolic cipki i odbytu sugerowały mi coś zupełnie innego.Mimo wszystko wciąż pragnęłam być jego zabawką. Chciałam, aby dalej mnie dalej dręczył, pieścił, rżnął moje wszystkie dziury, robił ze mną to na co tylko miał ochotę. Zawsze byłam niewyżytą suką, lecz dopiero teraz w pełni to sobie uświadomiłam. A w zasadzie to on mi to uzmysłowił, obnażając żądze, które do tej pory skrywałam pod płaszczykiem pozorów i wstydu. Byłam mu za to naprawdę wdzięczna. Wdzięczna losowi, że trafiłam na kogoś takiego jak on. Kogoś, kto znał moje pragnienia lepiej niż ja sama.Musiał wychwycić wdzięczność w moim spojrzeniu, bo niespodziewanie złożył mi na ustach pocałunek. Czułam, że powinnam coś powiedzieć, podziękować za wszystko to, co mi uczynił. Nie zdążyłam jednak rzecz ani słowa, bo ponownie wepchnął mi w buzię knebel. W pierwszej chwili mnie to zaskoczyło, zirytowało wręcz, lecz szybko doszłam do wniosku, że zachował się w swoim stylu. Był dla mnie dobry, czuły i delikatny, aby za moment znów pokazać mi gdzie moje miejsce.Oznajmił mi, że ma już dość moich krzyków, a przecież jeszcze zostało sporo wosku. Poradził mi także, żebym zamiast się tak wydzierać i szarpać, zaczęła wreszcie czerpać z tego co mi robił przyjemność. I choć jego “rada” wydała mi się w pierwszej chwili absurdalna - bo jak niby miałam czerpać przyjemność z kontaktu z ...