1. Alicja - pierwsza niespodzianka


    Data: 17.04.2018, Kategorie: Pierwszy raz Autor: Tomnick

    Sukces firmy gwarantował spokojny i dostatni byt przez najbliższe dwa lata. I dawał poważną nadzieję na kontynuację współpracy w kolejnych. Bogdan chciał z kolegami uczcić sukces, ale wszystkim brakowało czasu, a spotkanie u niego, czyli na drugim końcu stolicy, zostałoby potraktowane jak kiepski żart.
    
    – Panowie, moja przyjaciółka mieszka niedaleko stąd przy Marymonckiej. Może tam spotkamy się? Naprawdę dobrze gotuje, gwarantuję alkohol i spotkanie tylko w naszym, wąskim gronie. – Był zadowolony z siebie, tym bardziej, że obydwaj biznesowi partnerzy (Włodek i Artur) z ochotą wyrazili zgodę. Odwiedziny kolejnej restauracji nie zawsze stanowiły dobre rozwiązanie. – Strój wieczorowy – zaznaczył, znając klasę zapraszanych gości.
    
    *
    
    Alicja nie podzielała opinii partnera. Spokojnie wysłuchał jej nerwowego, długiego i głośnego monologu o zaskakiwaniu propozycją, konieczności zrobienia zakupów, braku czasu i kompletnym nierozumieniu warunków, jakie trzeba spełnić, żeby przygotować coś smacznego na ‘taką’ kolację… „Taaak, czyli moje wizyty nie zasługują na coś wyjątkowego” – pomyślał z rozbawieniem.
    
    Kiedy nieco opanowała emocje i zapytała o godzinę spotkania, złagodził jej niechęć kilkoma komplementami. – Twoja kaczka ze śliwkami zawsze jest bardzo smaczna. Przyjdą tylko oni, a czego nie ubierzesz i tak będziesz świetnie wyglądać – próbował ją udobruchać.
    
    Alicja skończyła 48 lat, była solidnie zbudowaną blondynką z nadwagą i ze sporym biustem, który mniej lub ...
    ... bardziej świadomie eksponowała. W młodości uprawiała sport i ślady tamtej aktywności, wspierane codzienną aktywnością, pozostały do dzisiaj. Na co dzień bardzo żywotna, zaradna i pracowita, borykała się z samotnością, której nie potrafiła zaakceptować. Po długim i nieprzyjemnym rozwodzie, w pojedynkę wychowała dwoje dzieci, które już dawno usamodzielniły się. „Sama na 50 metrach” – tak najczęściej wieczorami podsumowywała swoje życie. Jednak drobny przypadek sprawił, że niecały rok wcześniej poznała mężczyznę. Kilka lat młodszy od niej, przystojny, dobrze ubrany, dbający o siebie i zamożny. Po jego wytrwałych zabiegach zaczęli spotykać się. Powoli przekonywała się do niego. Czasem on spędzał noce w jej mieszkaniu, czasami ona nocowała w jego willi pod Warszawą. Po upływie prawie roku od pierwszego spotkania, Alicja była nim zauroczona. Wraz z upływem czasu dokładniej poznawała również jego seksualne upodobania. Nie wszystko lubiła, ale swojemu mężczyźnie ulegała…
    
    *
    
    Dwaj mężczyźni stali przed blokiem, po kolacji u Bogdana i jego partnerki. Mimo, że obaj mieli po 41 lata, bardzo różnili się. Włodek, wyższy, szpakowaty, dobrze zbudowany, nadal uprawiał jogging, pływał, czasami grał w tenisa i ćwiczył w siłowni – dbał o siebie bardziej niż jego żona. Artur, z twarzą 30-latka, dobrze ubrany, dbał o swój wygląd, podobał się kobietom i wykorzystywał to. Wysokie dochody gwarantowały spokój jego żonie, która skupiała się na wychowywaniu dzieci i spotkaniach z koleżankami w kolejnych ...
«1234...»