Wujek Ben - 4 -
Data: 20.11.2024,
Kategorie:
Fantazja
Twoje opowiadania
Autor: Rogacz nr . 1, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... dużo , jedynie ci z pracy , gratulowali mi ojcostwa a żonie pierwszego dziecka . Uśmiechaliśmy się , dziękując im . Zdziwienie ich sięgnęło zenitu , gdy pewnego dnia , będąc już w połowie ósmego miesiąca ciąży , pojechała na zakupy z panem Benem i paradowała z nim pod rękę i to spacerowym krokiem dowcipkując i śmiejąc się razem z nim . Brzydki , stary murzyn , wielki jak niedźwiedź o byczym karku , prowadził piękną , młodą i zerżniętą kobietę na spacer a ona trzymała go pod rękę . Gdy wrócili do domu , śmialiśmy się z tego wszyscy , lecz na drugi dzień w pracy wywiązała się rozmowa z moimi bardziej serdecznymi przyjaciółmi na ten temat . Odpowiadałem wymijająco i niechętnie lecz to , co miało nadejść , było nieuniknione . Żona moja będzie za około miesiąc rodziła dla nasz czarne dziecko pana Bena . Dla niektórych będzie to skandal , lecz my mieliśmy to gdzieś . Nie obchodziło nas ich zdanie ani żadne opinie na ten temat . Tego pięknego dnia , gdy zawiozłem moją żonę na porodówkę , ona urodziła dość szybko , bo po niecałych pięciu godzinach zdrowego , silnego , malutkiego murzynka . Personel nie był tak bardzo zdziwiony , gdyż takie porody zdarzały się już w tym szpitalu , jeżeli jednak chodzi o moją Rachel , były pokątne dyskusje , kto może być tym szczęśliwcem , że wychował tak piękną kobietę czarnym dzieckiem . Po tygodniu pobytu na położniczym , zabrałem żonę z dzieckiem do domu , gdzie pokój dziecinny był już gotowy . Malutki jadł i spał i rósł jak na drożdżach . Pan Ben ...
... codziennie był u nas i aż do znudzenia dziękował nam za pięknego synka , którego moja żona urodziła dla nas i dla niego również , gdyż on jest ojcem z ja , tatą . Życie u nas przebiegało jak w normalnej rodzinie a pan Ben krył mi żonę cały czas lecz siostrzyczka dla jego synka urodziła się dopiero , gdy on miał trzy tata . Ben junior ma teraz piękną siostrę . Żona dała jej imię Janet i jest śliczna . Urodę odziedziczyła po matce i nie jest taka czarna jak jej starszy braciszek . Życie nadal płynęło spokojnie i dostatnio . Żyliśmy bardzo dobrze . Z żoną i dziećmi chodziliśmy na spacery i do wesołego miasteczka a najwięcej sensacji wywoływało , jak mały wołał do mojej żony '' mamusiu '' a do mnie '' tatusiu '' . Widać gołym okiem obrzydzenia starszych matron gdy to słyszały ale w nas budził się tylko uśmiech kpiący z nich . Gdy szliśmy ulicami miasta i dzieci były z nami - ja pchałem wózeczek z córą a mały Ben biegał wesoło wołając do żony '' mamusiu '' do mnie '' tatusiu '' a do murzyna '' wujku '' , widzieliśmy reakcję przechodniów lecz nie obchodziło nas to . Wszyscy mądrzy wiedzieli , że ojcem dzieci jest ten oto wielki murzyn lecz głupi się zastanawiali jak to może być . Gdy dzieci podrosły i synek miał ponad pięć lat a córa trzy , żona nakarmiła ją i położyła w pokoju dziecięcym na drzemkę a synek biegał po podwórzu lub ogrodzie z tyłu domu . Panu Benowi zachciało się pipki mojej pięknej i zabrał ją do sypialni na popołudniowe ruchanie . Ruchał mi żonę w najlepsze , gdy ...