1. Mistress Joanna _Sesja1


    Data: 03.08.2025, Kategorie: BDSM Twoje opowiadania Autor: Arletka Ruchliwa, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... otwarta pokazywała odbyt. Głowa została zamocowana tak, twarz była prosto Usta szeroko rozwarte przyrządem a język mocno wyciągnięty i zamocowany. W odbycie sterczał gruby korek przez, który przechodziła czerwona rura wsadzone głęboko w odbytnice. Ta rura była podłączona do jakiegoś urządzenia żółtawą cieczą. Nie opiszę tego urządzenia, bo za trudne dla mnie. Powiem tylko, że były tam dwa zbiorniki szklane jeden cylindryczny z podziałką od 5 do 20 a drugi w kształcie dużego lejka z podziałka 0,5 do 5. Oba były połączone rurkami. Olbrzymi korek zatykający moją dupę miał jeszcze otwór zatkany teraz zatyczką. Wiem to wszystko, bo przede mną było lustro pokazujące mnie od dupy. Pani Asystentka opróżniła swój worek z moczu do lejka i popełniła moczem ze zbiornika. Otworzyła za worki na rurach i zaczęła pompować żółty płyn z górnego zbiornika. Płyn najpierw szybko spływał w moją dupę.
    - Ummm, Ummm, Uhhh, Ufff, ooo, oooo… - Zaczęłam stękanie, gdy poczułam płyn w kiszkach.
    To było KOSZMARNE dla mnie. Czułam jak mój brzuch rośnie i zwisa w dół. Gdy z 10 litrów pozostało 5 litrów lewatywy poczułam, że ruszyły wiatraczki na sutkach, wykręcając je i powietrze zaczyna być wypompowywane z cylindrów wciągając moje cyce coraz głębiej i mocniej. Moje narządy też zaczęły puchnąc i wypełniać cylindry ssące. 
    - Auuu. Ojejuuu, Auu, Auuu. BBBolilli! – Darłam się przez wywalony język czując ból wyciąganych części ciała, uderzeń w nie impulsów prądu i ból kiszek ogromnego brzucha maltretowanych ...
    ... lewatywą. 
    Wreszcie lewatywa ustała. Miałam w sobie 10 litrów tego czegoś. Chyba sików. Impulsy prądu nadal maltretowały moje nabrzmiałe cycki i narządy. Dodatkowo Pani Asystentka masowała mi brutalnie brzuch aż bulgotało. Gdy brzuch z twardego zrobił się miękki i przelewający wtedy otworzyła zatyczką z korka z mojej dupie i ja lunęłam grubym strumieniem na posadzkę wypróżniając lewatywę. Potem miałam jeszcze pięć lewatyw coraz większych. Przy dwóch ostatnich 15 litrowych ulewałam zawartość z dupy przez usta. Już tylko wyłam bełkotliwie i mamrotałam. Po lewatywach, goła, zapłakana z wiszącym wielkim brzuchem (bo mój brzuch po rozciągnięciu kiszek nie wraca szybko do stanu normalnego) czyściłam i myłam użyty sprzęt. Następnie zostałam pogoniona brutalnie do  pokoju, na drzwiach którego, koloru czarnego, widniał napis „Gabinet Zabiegowy”, gdzie czekała na mnie Mistress Joanna i następne sex tortury. Zobaczyłam pomieszczenie wyglądające jak gabinet lekarski zabiegowy. Gdyby nie sprzęt jaki tam był mógłby za taki uchodzić. Leżanka, obok znane już dwa zbiorniki z lewatyw, dalej stolik z czarną skrzynką i lampkami, Szklana szafa z półkami pełnymi metalowych narzędzi i inne meble jak fotel z podnośnikami nóg, wisząca mała , metalowa klatka, wyposażone w uchwyty i pasy oraz łańcuchy. Widok tych przyrządów i mebli poraził mnie. Zawsze się okropnie boje, gdy jestem w takim pomieszczeniu. Znam to, co się tam dzieje z praktyki i teraz to wszystko czkało mnie znowu. Nie było możliwości ...