-
Leon emerytowany fotograf - wspolny urlop
Data: 28.11.2025, Kategorie: Trans Autor: Anonim anonim, Źródło: SexOpowiadania
Z Leonem utrzymywaliśmy kontakt internetowy. Często bawiąc się wspólnie na kamerkach. Zapadła decyzja, że na studia wyjadę do Warszawy i zamieszkamy razem, a gdy pojechałem do stolicy zawieźć dokumenty na uczelnię oczywiście spotkaliśmy się w jego mieszkaniu. Gdy już miałem wyjeżdżać Leon spojrzał na mnie w drzwiach.L- słuchaj a może skoczymy na mazury? Mam tam swoją łódź. Taka całkiem pokaźnych rozmiarów motorówka.J- na jak długo i kiedy?Odparłem zaciekawiony. Dogadaliśmy wszystko a gdy dojechałem do domu zacząłem rozmowę z rodzicami. Powiedziałem, że to wyjazd ze znajomymi a z racji tego, że byłem typem samotnika. Ucieszyli się. Potwierdziłem swojemu kochankowi przybycie, na co w odpowiedzi otrzymałem "czuj się swobodnie na tym wyjeździe a na pokład jeśli chcesz wejdź w skąpej mini". Pomyślałem, czemu nie? W roli dziewczyny czułem się bardzo dobrze a taka okazja, że mogą wcielić się w nią na 100% się nie zdarza. Zamówiłem kilka ubrań, bielizny oraz kosmetyków. W mojej wiosce nie było pociągów, więc poprosiłem kuzyna o podwiezienie na stację, na której byłem 3godz. Wcześniej. Tak, chciałem być wcześniej, bo byłem umówiony u fryzjera na doczepianie włosów. Moje naturalne były zadbane, ale dość krótkie a chciałem ten tydzień wykorzystać na maksa. Do odjazdu pociągu miałem jeszcze 45 minut, więc udałem się do dworcowej toalety, a tam zrobiłem makijaż. Założyłem na siebie top lekko wypychając go skarpetkami, aby nie wzbudzał podejrzeń a do tego zwiewna mini. Na nogach miałem ...
... swoje ulubione adidasy typowy model unisex. A pod miniówka białe koronkowe stringi, przystosowane dla mężczyzn zamówione z chińskiego portalu. W obawie przed wzwodem swoje przyjaciela ubrałem w pas cnoty. Wsiadłem do pociągu, zająłem miejsce i ruszyłem. Trasa przebiegała miło. W przedziale uśmiechał się jakiś chłopak do mnie chcąc mnie poderwać a przy kontroli biletów konduktor zwrócił się do mnie panienko. Chyba wyglądam faktycznie kobieco - pomyślałem. Na miejscu czekało na mnie taxi zamówione przez Leona. Dostałem adres mariny i dokładną lokalizację jego łodzi. Po jakieś godzinie byłem na miejscu, Leon zszedł z pokładu. Pocałował mnie i pomógł z walizką. Łódź była sporych rozmiarów jak na pływanie po Mazurach. Duży pokład do opalania oraz kajuta przystosowana do wypoczynku. Po chwili właśnie z niej wyszedł mężczyzna na oko w wieku Leona.Z- to ta nasza towarzyszka podróży?Zapytał podając mi rękę.Z- Zbyszek jestem.Czułem lekkie zakłopotanie. Co on tu robi? Jak mam się przedstawić. Ale szybko zainterweniował Leon.L- Zbyszek wie wszystko. To mój wieloletni przyjaciel, który w tamtym roku stracił żonę, więc pomyślałem, że może miło spędzić czas z nami.Nie miałem zamiaru dyskutować, całe moje przygotowania poszłyby na marne a ja, ja cieszyłem się z urlopu spędzonego z Leonem. Po dłuższej chwili wypłynęliśmy. Rozmowa przebiegała miło a ja po jakimś czasie poszedłem założyć strój. Kupiłem na tą okazję parę kompletów dwuczęściowych, wszystkie mocno wycięte odsłaniające moją małą, lecz ...