-
Starsza siostra Hania.
Data: 01.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
Witam ponownie po dłuższej nieobecności! Z przyjemnością wrzucam pierwszą część nowej serii – historia jest świeża, choć możecie dostrzec pewne inspiracje poprzednimi bohaterami. Mimo to, to zupełnie nowa opowieść, więc proszę nie łączyć wątków ani postaci z wcześniejszymi tekstami. Będę bardzo wdzięczny za komentarze, opinie i sugestie – dajcie znać, czy historia Was wciąga i czy chcielibyście dalszy ciąg. Michał miał osiemnaście lat i był w klasie maturalnej. To był chłopak, który nie miał problemu z pewnością siebie – nonszalancki uśmiech, luźne ruchy i atletyczne ciało, które samo przyciągało spojrzenia. Lata trenowania piłki nożnej i siłowni odcisnęły na nim wyraźne piętno: szerokie barki, mocne ramiona, wyraźnie zarysowane mięśnie brzucha. Miał ciemne, krótkie lekko falujące włosy, które często przeczesywał dłonią z niedbałą rutyną. Oczy koloru orzecha miały w sobie błysk zadziorności. Dziewczyny z klasy miały na jego punkcie słabość, a on lubił flirtować. Lubił mieć kontrolę.... Jego starsza siostra, Hania miała 27 lat, i od czasu studiów nie mieszkała już z rodzicami i Michałem. Była zupełnie z innego świata, niż koleżanki czy dziewczyny z kręgu Michała. Starsza, dojrzalsza – ale absolutnie nie niedostępna. Była kobietą, którą się pamięta. Gdy wchodziła do pomieszczenia, wszyscy czuli jej obecność, zanim jeszcze zdążyła coś powiedzieć. Pewność siebie i spokój. Elegancja, ale bez zadęcia. Z jednej strony potrafiła rzucić ciętą ripostą przy drinku, z ...
... drugiej – organizowała wspólne wypady z zegarmistrzowską precyzją. Miała charyzmę i urok, których nie dało się nauczyć. I coś jeszcze – naturalny luz, który sprawiał, że każdy czuł się przy niej swobodnie. Była to blondynka o długich, prostych włosach w kolorze pszenicznego złota. Skóra delikatnie opalona, gładka, sprężysta. Ciało – wysportowane, ale kobiece. 177 centymetrów czystej dyscypliny i wdzięku. Biegała, pływała, chodziła na fitness. Jej brzuch był płaski i twardy, bez grama zbędnego tłuszczu. Biodra smukłe, ale wyraźne. Długie nogi, proporcjonalne i silne. Ale to jej biust przyciągał spojrzenia, nawet tych, którzy się zarzekali, że są bardziej z "team tyłek". Naturalne, jędrne piersi, pełne i doskonale dopasowane do reszty sylwetki – rozmiar dużego D, które z wdziękiem podkreślała dobrze dobranym strojem. Hania umiała nosić się z klasą i prowokacją jednocześnie – nigdy wulgarna, zawsze pewna swojej atrakcyjności. Na początku czerwca, razem z Hanią wybrali się na wyjazd z rodzicami - Piotrkiem i Magdą. Ich rodzice często wyjeżdżali gdzieś na szybkie wypady, albo nawet na kilka dni. Jako osoby zamożne i sprawnie zarządzające swoją pracą mogli sobie na to pozwolić bez problemu. Natomiast tym razem dwójką ich znajomych musiała odwołać wyjazd, dlatego zaproponowali by ich miejsce zajęła Hania i Michał, jako że obydwoje mieli ku temu możliwość od razu każde z nich się zgodziło. Niby wakacje z rodzicami nie brzmią super ale na pewno dodatkowo motywującym czynnikiem był ...