-
Starsza siostra Hania.
Data: 01.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... które zdążyło zbudować się w jego ciele. — Jasne. — Uśmiechnął się, ale głos lekko mu zadrżał. — Chodźmy. Kiedy szli razem hotelowym korytarzem, patrzył na nią z boku. Nawet wtedy, w ruchu, każdy jej krok był dokładny, zmysłowy. Pachniała świeżością, jakimś cytrusowym balsamem, a może perfumami. "Jak ja mam wytrzymać cały dzień obok niej na plaży?..." – myślał. "W tym stroju. W tym słońcu." Bo to było już coś więcej niż tylko fizyczność. To było napięcie, które powoli wżerało się pod skórę. Czuł je, gdy przypadkiem dotknęli się ramieniem, gdy śmiała się z jego komentarza, gdy poprawiała włosy i jej dłoń na sekundę dotknęła piersi. To wszystko działo się niby przypadkiem – ale czy na pewno? Michał miał gorączkową gonitwę myśli, gdy ruszyli na oddaloną 300 m od hotelu plażę. Sama plaża była jak z pocztówki. Delikatny, biały piasek, turkusowa woda rozbijająca się leniwie o brzeg i rzędy leżaków z parasolami. Słońce stało wysoko, grzało nieprzyzwoicie mocno, a powietrze było gęste od zapachu kremów z filtrem, morskiej bryzy i odgłosów leniwego gwaru. Wokół przewijało się mnóstwo ciał – zgrabnych, opalonych, młodych i starszych, ale zadbanych. Kobiety w bikini, niektóre w stringach, niektóre toples. Swoboda i cielesność były tu codziennością, nie wyjątkiem. Hania i Michał szli przez plażę z okularami przeciwsłonecznymi na nosach. On miał na sobie luźne kąpielówki i przewiewny. Idąc przez plaże, w granatowym dwuczęściowym kostiumie z głębokim dekoltem – nie ...
... zwracała uwagi na spojrzenia mijanych mężczyzn, ale nie było wątpliwości, że przyciągała je jak magnes. Wysoka, zgrabna, opalona. Jej biodra kołysały się w rytmie kroków, a pareo powiewało na lekkim wietrze, odsłaniając fragmenty jędrnych ud. Po chwili obydwoje znaleźli dwa leżaki tuż przy wodzie, które zajmujące jej osoby zwolniły niemal w tym samym momencie w którym Hania i Michał znaleźli się na ich wysokości. Było to dość szczęśliwym zbiegiem okoliczności biorąc pod uwagę dużą ilość ludzi jaka znajdywała się na plaży. — No, pięknie — powiedziała Hania, kładąc torbę plażową i poprawiając włosy. — Mieliśmy sporego farta. —Ja zawsze mam farta — odparł Michał z uśmiechem. — Mam najładniejsze miejsce na plaży… i najładniejsze towarzystwo.— Powiedział po czym zdjął swój t-shirt,, ukazując swój wyrzeźbiony tors, co od razu przyciągnęło wzrok starszej siostry i wywołało lekki uśmiech na jej twarzy — Oho! — Hania zaśmiała się, kładąc się na leżaku. — Tylko uważaj, bo zaraz się zakocham w tym twoim brzuchu. Michał nie odpowiedział od razu. Spojrzał na nią z boku, udając nonszalancję, ale jego serce przyspieszyło. Hania była dla niego jak zakazany owoc – starsza, intrygująca, niedostępna. A jednak właśnie rzuciła mu taki tekst z rozbawieniem, jakby flirt był dla niej czymś tak naturalnym, jak oddychanie. — Możesz się zakochać, ale nie licz na odwzajemnienie. Mam wysoko postawione standardy — rzucił z lekkim uśmiechem, nie odrywając od niej wzroku. — To dobrze — ...