-
Julka, Karol i Jacek 6
Data: 12.01.2026, Kategorie: Bi, Autor: Jacek, Źródło: SexOpowiadania
Siedziałem i patrzyłem tępym wzrokiem na wieżowiec. Kaśka spojrzała z ukosa na Karola.- Zostawię was samych, okey? Jakbyś czegoś potrzebował, daj znać - pocałowała mnie w skroń i odeszła.- Widziałem was - zaczął Karol. Jego głos miał nieprzyjemny ton. - Słyszałem całą waszą rozmowę - mówił wolno, a ja czułem, że grunt osuwa mi się spod nóg. - Co jeszcze przede mną ukrywasz?Na chwilkę spojrzałem na chłopaka, a jego twarz wyrażała złość. Spodziewałem się, że wspomni o tym, co zaszło między mną i Kaśką, ale na razie nie poruszył tego wątku.- Możesz mi odpowiedzieć? Co jeszcze ukrywasz? Czego mi nie powiedziałeś? - mówił coraz bardziej podniesionym głosem. - Jest coś jeszcze? - patrząc na blok twierdząco pokiwałem głową. - No to mów! - tym razem krzyknął. Pierwszy raz.Zwróciłem się w stronę Karola. Wystraszyłem się jego twarzy, więc znów zwróciłem się w stronę budynku.- Tego dnia, kiedy znalazłem Pawła w wannie i kiedy zabierało go pogotowie, powiedział, że nie chce mnie znać i że mam zniknąć z jego mieszkania i życia. Wtedy zgarnąłem różne leki z szafki Pawła, wszystko połknąłem i wyszedłem. Przejeżdżający patrol policji widział, jak się zataczam i dziwnie zachowuję, chcieli mnie wziąć na izbę, ale coś ich tknęło. Zabrali mnie na krew, później toksykologię, myśleli, że jestem naćpany, ale szybko się zorientowali, że to, co innego. Zrobili płukanie żołądka i zostawili kilka dni w szpitalu. Potem przyjechałem tu, to znaczy do naszego miasta, resztę już znasz - mówiłem nie ...
... patrząc na niego.- A wiesz, co mnie najbardziej zabolało? Jakbym dostał od Ciebie w twarz, albo jakbyś mi wbił nóż w serce. Wiesz?! Ale spójrz na mnie! - krzyknął Karol. Gdy zwróciłem się ku niemu, zobaczyłem, że ma oczy pełne łez, które spływały mu po policzkach. - Zabolało mnie - mówił łamiącym się głosem - że nie wiesz, kogo bym wybrał, że nie wiesz, że jesteś dla mnie najważniejszy - powiedział i się rozpłakał.Zraniłem najukochańszą osobę. Poczułem, jak oczy mnie pieką, do ust zaczęły spływać słone krople. Spojrzałem na mojego faceta, i nie mogłem wydobyć z siebie słowa. Jego twarz wyrażała wielki ból, zranienie. Karol patrzył na mnie, po czym rozłożył ramiona i poprosił, żeby go przytulić. Zwykle to płakałem w jego ramionach, jednak teraz to on się rozkleił. Po dłuższej chwili odsunęliśmy się od siebie.- Nigdy więcej mi tego nie rób, nie waż się wątpić w moją miłość. I nie ukrywaj już niczego przede mną! - pokiwałem głową i wtedy Karol przysunął się do mnie i mnie pocałował. Trwało to długo i było boskie. - Nie dokończyłem czegoś - powiedział z lekkim uśmiechem.Rozejrzałem się nerwowo, ale chłopak nie zareagował, tylko chwycił mnie za krocze i wydobył penisa, który zaraz zrobił się twardy. Karol poruszał wolno ręką, a ja spojrzałem przed siebie i zamknąłem oczy. Karol wolno mnie masturbował. Czułem się obłędnie. Silny uścisk Karola na moim sprzęcie doprowadzał mnie do kulminacji. Delikatnie się odchyliłem. Czułem jego wzrok na sobie. Dłoń chłopaka posuwała się wolno z góry na ...