-
Wspollokator
Data: 26.01.2026, Kategorie: Brutalny sex Autor: Kasia Mazur, Źródło: SexOpowiadania
Żyję w dużym mieście, mam poważną pracę i jestem stabilizuje się.Mam 27 lat i wynajmuję pokój z dwoma współlokatorami. Obydwoje mają dziewczyny. Typek1 Albert - typ ch**a, nie sprząta, nie pomaga, trochę się ze mnie śmieje, mieszkamy razem już 5 lat.No i on.. czech Vojtěch.. Wprowadził się rok temu jako znajomy Alberta. Przystojny i zawiadiacki.Moje nastawienie było tragiczne, wcześniej mieszkała tam moja przyjaciółka, która jako modelka znalazła pracę w US.Teraz będę miała dwóch debili...Vojtěch okazał się dobrym współlokatorem, naprawiał psujące się urządzenia w mieszkaniu, wiedział, co to jest odkurzacz. Czasami pogadaliśmy chwile w kuchni, parę razy mi pomógł, jest stolarzem. Do sedna.Miałam chłopaka, prawnika. Mieszkał w Niemczech, ale widywaliśmy się stosunkowo często. Przyjeżdżał do swojego mieszkania w moim mieście i wtedy siedzieliśmy tam.Vojtěch dawał mi sygnały, że coś mu nie pasuje u nas, że to nie jest chłopak dla mnie. Trochę czułam się urażona, aż do momentu kiedy pokłóciłam się z moim chłopakiem maksymalnie. Nie odzywałam się.W końcu pijany Vojtěch zagadał w kuchni..-Jak tam, co taka nie w sosie? (dumny, że zapamiętał powiedzonko)-Nie wiem, chyba już ku końcowi się zbliża moja wielka miłość.-Haha, mówiłem. ..-Wiesz Kasia, jak już nie będziesz miała chłopaka to możemy coś.. Możesz wpaść do mojego pokoju..-Vojtěch! Przecież ty masz dziewczynę!-Nie jestem z tego zadowolony...-Nieważne. Masz kogoś, tak? Weź daj mi spokój.Wróciłam do pokoju i położyłam się w ...
... łóżku. Jacy faceci są okropni. Próbowałam zasnąć, ale nie mogłam, bo cały czas myślałam o tym, co mi ten typ zaproponował. W pewnym momencie moja złość przekształciła się w podniecenie.. Zaczęłam sobie wyobrażać jak ten przystojny gnojek wchodzi do mojego pokoju, rzuca mnie na łóżko...Palce już delikatnie posuwają po mojej mokrej cipce .Zwykle używam żelu, dzisiaj nie muszę. Czuje jak soczki płyną z niej. O ja p.Przypominam sobie jego dźwięki, kiedy ją pieprzy ahhh Już. Doszłam. Nawet nie zdjęłam majtek. Muszę się umyć.Trzy dni później wróciłam z pracy, staram się go omijać. On też wygląda na speszonego. Tego wieczoru mieliśmy się spotkać u mojego chłopaka. Założyłam świetną bieliznę i zrobiłam makijaż. On jednak odstawił awanturę i rzucił mnie przez telefon.Jestem zła, po prostu zła. Albert akurat wyjechał do rodziców do Zielonej Góry. Wchodzę do kuchni po herbatę , a tam Vojtech. Widząc mnie zaczyna wychodzić,-Czekaj! - mówię, po czym nachylam się do jego ucha i szepczę - Teraz mnie zerżniesz?Nie minął ułamek sekundy a stałam już przodem do blatu z jego dłonią ciągnącą moje włosy.. Ah! Vojtech jedną ręką rozchylił mi nogi, odchylił moją spódniczkę i dał mi takiego siarczystego klapsa w pupę. Ała! Tonem, po którym z łatwością zauważył, że taki ból mi nie przeszkadza. -Ała! Drugi pośladek też oberwał.Czułam jak moja cipka robi się tak mokra jak ostatnio. Myślę o tym, że jesteśmy w usyfionej kuchni.. AHHHH Jego palec wylądował w mojej ociekającej dziurce, w miejscu, w którym lubię ...