-
Julka, Karol i Jacek 4
Data: 31.01.2026, Kategorie: Bi, Autor: Jacek, Źródło: SexOpowiadania
... dzień wyglądał niemal identycznie, z tą różnicą, że czułem się sto razy gorzej. Tej nocy położyłem się na skraju łóżka, żeby nie mieć fizycznego kontaktu z chłopakiem. Pomyślałem nawet o wyprowadzce, ale na szczęście zasnąłem. Przez całą noc śniły mi się jakieś koszmary. Rano, gdy się obudziłem, Karola już nie było. Stał w kuchni w dżinsach i robił śniadanie.- Cześć śpiochu. - Uśmiechnął się do mnie i puścił oko, gdy tylko wszedłem. Pocałowałem go, ale on nie chciał, by nasz całus trwał dłużej niż sekundę.- Cześć kochanie - zrobię kawę, dobrze? - zapytałem i wstawiłem ekspres. Czułem obezwladniający zapach mojego chłopaka, chciałem paść w jego ramiona, ale z jakiegoś powodu on nie chciał mnie nawet dotknąć.Obracałem się w kuchni, starając się nie musnąć choćby delikatnie Karola. Zastanawiałem się, co zaszło między nami, że on nawet mnie nie dotyka. Czy to dlatego, że kleję się do Julki? On przecież też ją wylizuje, nasadza na swego kutasa i z niej nie złazi. Kilka razy Karol położył się wieczorem do łóżka naszej kochanki i ją tam zerżnął. Nawet mnie nie zaprosił, chociaż sam nie byłem święty, bo kilka razy poprosiłem Julkę o loda, gdy Karola akurat nie było. A nieraz bawiłem się jej cyckami, gdy oglądaliśmy jakiś film czy robiłem jej palcówkę, gdy miała gorszy dzień, a nie chciała minety albo seksu. Teraz nie ma mojej ostrej laski, a mój chłopak ewidentnie mnie olewa. Może udawał geja? Może jest heretykiem i się mną bawił, a w rzeczywistości jest z Julką? Z moich rozmyślań ...
... wyrwał mnie Karol, który chwycił moją brodę dwoma palcami i obrócił głowę w swoją stronę. Spojrzałem na jego pogodną twarz, uśmiechnięte oczy, piękne usta.- Co jest, Jacenty? - spytał mnie po krótkiej przerwie. Jego dotyk, zapach ciała, oddech sprawiły, że się rozkleiłem. Zacząłem płakać. - Ej, skarbie, co jest? Tęsknisz za Julką? Ja też, ona wróci za kilka dni, pamiętasz?- Nie za Julka… za tobą - powiedziałem smutno i chciałem odwrócić twarz, ale Karol przytrzymał moją głowę. Zobaczyłem w oczach mojego chłopaka lekkie zaskoczenie. Pierwsze łzy spłynęły po moich policzkach. Karol wciąż patrzał na mnie, ale tym razem jego twarz ukazywała troskę. Mimowolnie wpadłem w ramiona mojego kochanka i się lekko uspokoiłem. Ciepło jego ciała mnie wyciszało. Karol, ku mojemu zaskoczeniu, również mnie objął, pogładził po głowie i przysunął usta do mojego ucha.- Przecież tu jestem… - wyszeptał. Ten jego głos…kurwa, jak ja kocham jego głos.- Jesteś, ale mnie nie dostrzegasz, nie dotykasz mnie, nie całujesz, nie chcesz się ze mną pierdolić - wyliczałem. - Czyli nie jestem już dla ciebie ważny, skoro po wyjeździe Julki nawet nie chcesz mnie przytulić. To dla mnie oczywiste, że przestałem być dla ciebie ważny - powiedziałem, a to się Karolowi nie spodobało. Odsunął mnie od siebie i spojrzał na mnie.- Chodzisz przy mnie, ocierasz się o mnie, całujesz, doprowadzasz mnie do obłędu, chciałem cię pierwszej nocy zerżnąć, ale… - przerwał. - Ale obiecaliśmy Julce wstrzemięźliwość.- Co ty pierdolisz, jaka ...