-
Nowa asystentka
Data: 07.02.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: holoney, Źródło: SexOpowiadania
... Miękko między nogami, prawda?— Zamknij się — syknęła Natalia, ale głos jej zadrżał.— O, to lubię. Ostatni oddech sprzeciwu. — Aleksandra uśmiechnęła się. — Ale twoje ciało już nie walczy, kochanie. Czuje to. Czujesz wilgoć. Naprężenie. Głowa się buja. Chcesz przestać, ale to takie wygodne…— To nie działa — mruknęła Natalia, z trudem.Ale już oddychała głęboko. Ramiona opadły. Wzrok śledził metal, mimo że miała ochotę krzyknąć, uciec, uderzyć ją.— Taka dzielna… a przecież masz już majtki wilgotne jak przekłuty woreczek herbaty.— Kurwa…— O właśnie. Język coraz brudniejszy, bo opór pęka. Kiełkuje ci w głowie myśl... że może dobrze byłoby się poddać. Żeby ktoś inny myślał. Kierował. Dominował.Wahadełko przestało się poruszać.Aleksandra była teraz przed nią. Pochyliła się, dłonią złapała Natalię za podbródek.— Powiedz mi, że nie jesteś już twarda.— Jeszcze jestem… — wymamrotała. — Jeszcze...Ale język jej się plątał. Uda ściskały się mimowolnie. I gdy Aleksandra wsunęła palec w dekolt jej koszuli, odgarniając materiał na bok i odsłaniając stanik — koronkowy, czarny, absurdalnie seksowny jak na „pierwszy dzień pracy” — Natalia już nie protestowała.— Hmm. A to niby profesjonalny strój?— Chciałam się czuć... pewna siebie...Aleksandra pochyliła się bliżej, wargi przy uchu Natalii.— To ja ci dam pewność, suka.I wtedy, nagle, pocałowała ją — brutalnie, bez pytania, tak jak się całuje kogoś, kto należy do ciebie.Natalia nie odpowiedziała... od razu. Ale dłoń Aleksandry zjechała w dół, pod ...
... spódnicę, przez uda, do miejsca, które pulsowało.— A ty... jesteś już moja. Nawet jeśli twój język będzie mówił „nie”... twoja cipka mówi „tak”, krzyczy „więcej”.I właśnie wtedy, w tym przeklętym momencie, Natalia poczuła, jak jej opór…pęka.Natalia nie pamiętała, kiedy dokładnie przestała walczyć. Może w momencie, gdy zimne palce Aleksandry wsunęły się między uda i nacisnęły w miejsce, które pulsowało, mokre i zdradzieckie. Może wtedy, gdy jej język został zmuszony do posłuszeństwa brutalnym, dominującym ustom prezeski. A może już dawno wcześniej — kiedy po raz pierwszy usłyszała jej głos na rozmowie rekrutacyjnej i poczuła, jak między nogami robi się lepko tylko od tonu wypowiedzianego słowa "zatrudniona".Teraz siedziała na krześle, sztywna jak drewno, ale Aleksandra się nie spieszyła. Stała nad nią, z zaciśniętą szczęką, jak drapieżnik nad zdobyczą, czekając aż ofiara zrozumie, że ucieczka to już tylko sen idiotki.— Rozchyl nogi.— Nie…— Roz-chyl. — Słowo przecięło powietrze jak pejcz.Natalia powoli, z oporem, rozsunęła kolana. Spódnica podjechała do połowy ud, odsłaniając kawałek czarnych majtek. Aleksandra patrzyła bez wstydu.— Wiesz, że wszystko tu jest nagrywane? — powiedziała chłodno, wskazując na malutką czarną kropkę w rogu sufitu. — Nagrania trafiają do mojej prywatnej chmury. Tylko ja mam do nich dostęp.Natalia drgnęła.— Co…?— Jeśli nie będziesz posłuszna, cały zarząd zobaczy, jak drżysz z rozchylonymi udami, posłuszna jak sucz, której nikt nie musiał przekonywać. ...