1. Moja słodka hijastra


    Data: 11.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... praktyka mówiła coś zupełnie przeciwnego. Nie mogłem się zbytnio dziwić. Ja w jej wieku byłem taki sam, a może nawet trochę bardziej sfrustrowany na tym punkcie.
    
    – Naprawdę chcesz już wiedzieć co i jak? Chcesz wiedzieć jak to jest? - zadawałem konkretne pytania patrząc Agnieszce prosto w oczy i trzymając ją za ramiona.
    
    – Tak - odpowiedziała odważnie po krótkiej chwili milczenia.
    
    Tym stwierdzeniem zbiła mnie kompletnie z nóg.
    
    –Tak - powtórzyła - pokażesz mi?
    
    Jeszcze nie zdążyłem opaść na ziemię po poprzednim zwaleniu z nóg, kiedy dobiła mnie w locie.
    
    – Ale chyba wiesz z czym to się wiąże?
    
    – Tak - potwierdziła po raz kolejny.
    
    Wtedy jakby wstąpił we mnie diabeł. Poczułem nagłe uderzenie krwi, A moje podniecenie stało się jeszcze większe. Patrząc prosto w oczy Agnieszki sięgnąłem prawą ręką między jej nogi i zacząłem masować jej ciepłą i bardzo wilgotną szparkę.
    
    – Aaaa... - jęknęła Agnieszka, gdy poczuła moje palce na swym sromie.
    
    Wodziłem palcami po jej szparce z góry na dół. Robiłem to dosyć gwałtownie podjarany niezwykłą chwilą, która właśnie trwała. Przez chwilę czułem się jak gówniarz w podstawówce. Zdarzyło się wtedy, że macaliśmy ostro nasze koleżanki. Gdy była okazja beztermonialnie wkładaliśmy ręce między ich nogi i dotykaliśmy ich tam, gdzie nie powinniśmy. Pamiętam, że zebraliśmy za to niezły ochrzan od nauczycielki. Po tej ostrej reprymendzie wszystko się uspokoiło. Stare czasy. Małe grzeszki młodości, które dawno zostały zapomniane i ...
    ... wypłynęły na powierzchnię dopiero dzisiaj, gdy moja dłoń pieściła wargi sromowe Agnieszki. Było mi bardzo przyjemnie i moje ciało zalała ciepła fala rozkoszy. Ona zaogniła mnie jeszcze bardziej. Pod wpływem chwili wsunąłem głębiej palec wskazujący. Ku mojemu zdziwieniu zagłębił się prawie cały w jej pochwie. Agnieszka nie była już dziewicą. Ten fakt bardzo mnie zdziwił, Ale z drugiej strony trudno było wymagać, żeby 19-letnia piękna dziewczyna długo pozostała cnotką. Może kilka lat temu byłoby to całkiem normalne, ale nie w drugiej dekadzie XXI wieku. To się przecież praktycznie nie zdarzało.
    
    Aby moja czynność nie pozostała tylko zwykłą macanką zbliżyłem swoje usta do ust Agnieszki i zaczęliśmy namiętnie się całować. Tę sztukę także miała opanowaną na bardzo dużym poziomie. Świetnie całowała. Dotykaliśmy się językami, A nasze języki były jak dwa węże wijące się wokół siebie w namiętnym tańcu. Wolną ręką przytrzymywałem głowę Agnieszki, aby nie próbowała uciec przed moją pieszczotą i pocałunkami, ale ona nie miała wcale tego zamiaru. Objęła mnie mocno za szyję. To było dla mnie wystarczającym sygnałem jej zgody na to, co robiliśmy. A skoro tak, to mogłem pójść jeszcze dalej.
    
    Wyciągnąłem rękę spomiędzy ud Agnieszki i sięgnąłem do guzika swoich spodni. Poluzowałem je i opuściłem. Po chwili uczyniłem tak samo ze swoimi slipami. Mój penis stał w pozycji "na baczność". Był twardy, ale jednocześnie bardzo elastyczny. Diabeł, który już siedział we mnie od jakiegoś czasu nakazał ...