1. Moja słodka hijastra


    Data: 11.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... mi, abym złapał go u nasady i przytknął Agnieszce do ust przerywając nasz namiętny pocałunek. Agnieszka była nieco zaskoczona szybkim rozwojem sytuacji. Odwróciła głowę, ale ja przytrzymując ją za włosy skierowałem ponownie w stronę mojego członka i prawie wepchnąłem go do ust. Po chwili zacząłem wykonywać minimalne ruchy biodrami wsuwając swojego pena do jej wnętrza. Robiłem to naprawdę delikatnie, bo nie chciałem, aby się zakrztusiła. Agnieszka szybko odnalazła się w tej sytuacji i zaczęła, trochę nie wprawnie ssać mojego kutasa. Wyczuwałem, że nie robiła tego zbyt często. Nie zdążyła nabrać odpowiednich manier potrzebnych przy tej czynności. Była jednak bardzo pojętną uczennicą i już wkrótce robiła mi laskę całkiem przyzwoicie. A ja wręcz odpłynąłem ze szczęścia. Rzuciłem kilka komplementów chwaląc to, jak dobrze robi mi ustami.
    
    Cunnilingus to wspaniała pieszczota oralna. Zawsze dostarcza niesamowitych emocji. Tak było i tym razem. Było mi po prostu wspaniale, gdy Agnieszka ssała moją nabrzmiałą pałę. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, że była córką mojej kuzynki, z którą żyliśmy w otwartym związku. Nie powinniśmy byli tego robić, ale robiliśmy i było nam wspaniale. Agnieszce też bardzo się podobało. Widziałem to w jej oczach. Płonęły w nich ogniki, których nie widziałem u niej nigdy.
    
    Teraz przyszła na mnie kolej. Agnieszka położyła się na plecach rozsuwając uda, a ja przywarłem wargami do jej cipki. Była już prawie gotowa. Rozgrzana do czerwoności i niesamowicie ...
    ... wilgotna dawała sygnały, że najwyższy czas zatopić w niej męskość. Jeszcze przez jakiś czas stymulowałem ją wargami i językiem sunąć nim w górę i w dół rozkosznego wąwozu pomiędzy nogami Agnieszki i spijając wypływające ze środka intymne soki. Rozbudzona nastolatka smakuje, jak dobre, młode wino, a nawet jeszcze wspaniałej. Nie mogłem oderwać ust od tego rozkosznego źródełka. Miałem wrażenie, że za chwilę wypiję je w całości. Dobrze jednak że jest to niemożliwe. Źródełko było niewyczerpane. Przewspaniała w smaku intymność Agnieszki wciąż sączyła się szerokim strumieniem.
    
    Ułożyłem się w odpowiedniej pozycji przytykając głowicę swojego penisa do jej rozwartej bramy i naparłem mocno taranem na wejście. Członek zanurzył się w cipce Agnieszki. Jej cipka była ciasna, ale intymne źródełko pozwalało poruszać się w niej ze swobodą i bez trudności. Wsuwałem więc penisa i wysuwałem bardzo rytmicznie. Raz po raz znikał cały we wnętrzu, by po chwili wynurzyć się z jej pieczary, a po chwili znów pogrążyć w namiętnym korytarzu jej pochwy. Czułem się niesamowicie. Wielka rozkosz otuliła mnie, jak kołdra. Byłem cały zatopiony w tej cudownej otchłani. Nic innego nie było w tej chwili ważniejsze. Obejmowałem mocno Agnieszkę. Tuliłem, jak największy skarb. Po kilku minutach zmieniliśmy pozycję.
    
    Agnieszka opadła na czworaka, a ja wchodziłem w nią od tyłu przytrzymując silnie w biodrach. Złapałem za włosy Agnieszki i odchyliłem tym samym jej głowę. Ta pozycja też była wspaniała. Może nie tak ...