-
Jowita - koniec
Data: 20.02.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Jan Sadurek, Źródło: SexOpowiadania
Jan nie czekał, aż dziewczyny skończą swe pieszczoty. Widząc wypiętą pupę Majki nachylonej na pipką Jowity nie zastanawiał się długo i wtargnął w cipę kelnerki. Jak zwykle zastosował metodę tłoka parowego. Na efekt nie czekał długo; drżenie szczupłego ciała dziewczyny, jęki, postękiwania i krzyk dowodziły, że jest jej bardzo dobrze. Przestał na chwilkę posuwać mokrą i nabrzmiałą pipkę, zanurzył kutasa w szklance, do której wcześniej nalał szampana. Podał go do spragnionych ust dziewczyny, ta wylizała dokładnie, do kropelki; powtórzył tą czynność jeszcze kilka razy, podobało się to obojgu. Na koniec złapał butelkę i resztę szampana wlał w gardło ślicznej kelnerki. Połykała łapczywie, podnosząc głowę w momencie, kiedy na jej cipce wylądował język Jowity. Ta lizała zapamiętale rozpaloną szparkę, wsuwała w nią język, palcami drażniła ciemniejsze słoneczko pupy, wypinając zachęcająco własną. Jan obszedł ją od tyłu i pomalutku, bez pośpiechu wpychał w ciasny tyłek swą sterczącą ciągle pytę. Jęki zadowolenia stłumione cipką Majki dowodziły, że daje swej kobiecie odpowiednią dawkę rozkoszy. Przyspieszył tempo, podniósł ją tak, że ledwo opierała się dłońmi o łóżko, zostawiając gościnną pipkę koleżanki. Ta po chwili klęczała przed mężczyzną liżąc jego nabrzmiałe, skaczące, odbijające się od krocza Jowity jądra. Przytrzymał mocniejszym chwytem biodra dziewczyny, okręcił się upadając plecami na łóżko, nabijając mocno pupę na twardą pałę. Jowita wrzasnęła i zaskoczyła z mężczyzny z ...
... groźnym wyrazem twarzy.- Zwariowałeś? Chcesz mnie przebić tym swoim kutasem? Mają mi jelita popękać? - na pięknej buzi szalały błyskawice złości – tak nie możesz robić, zrobisz komuś krzywdę!- Nie chciałem, przepraszam – Jan przyjął postawę obronną – tak jakoś przewróciłem się, dobrze, że obok było łóżko, bo byśmy walnęli na podłogę. A ty czego rżysz? - to było do śmiejącej się na cały głos Majki.- Jesteście super! - nie mogła się opanować zanosząc się kolejną falą śmiechu – Rżniecie się jak króliki, eksperymentujecie, teraz w wielkim oburzeniu sprzeczacie się, jak stare, dobre małżeństwo z trzydziestoletnim stażem, ale piękna Jowitka nie puszcza z ręki twego nabrzmiałego, żylastego kutasa! Słoneczko, przyssałaś się, ma taką specyficzną, klejącą się spermę? – popatrzyła na siedzącą obok laskę, rzeczywiście cały czas trzymającą Jana za penisa.- Odczep się, musiałam go opieprzyć, bo mnie trochę zabolało, niech wie, że jestem delikatną istotą!- Kochanie, nikt nie jest doskonały! – Jan odetchnął z ulgą, że nie zrobił dziewczynie żadnej krzywdy. - Wiem, że jesteś bardzo delikatna, tylko niekiedy klniesz jak szewc, ale tylko w określonych, nie często występujących okolicznościach. A ty co tam majstrujesz? - to było już do Majki, która liżąc jego jajka pomału zbliżała się do odbytu, próbując wsunąć w tyłek mężczyzny zwilżone śliną i gęstą wydzieliną z pipki palce.- Obiecałam wylizanie ciebie w tym miejscu, więc staram się dotrzymać obietnicy. Poza tym zrobię tobie delikatny masaż ...