1. Nasz Projekt cz. VII


    Data: 07.03.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania

    Powrót do domu był torturą. Martynka zacisnęła zęby i z całych sił starała się nie myśleć o dzisiejszych wydarzeniach. Spotkanie z frajerami, znęcanie się Eli i na koniec jeszcze obowiązkowe konsultacje z dyrektorką. Lekcji nie liczy, bo akurat ta minęła bez problemów. Większość uczniów ignorowało nową uczennicę i powróciło do codziennych spraw. Kiedy stanęła przed drzwiami dyrektorki miała w głowie pustkę, która po wejściu i przywitaniu została napełniona mnóstwem myśli jak ul pszczołami.-Witaj Martynko. Jak dzień?-"Zje*any"-pomyślała, ale odpowiedziała- ok.Dyrektorka uśmiechnęła się i odwróciła ku uczennicy ekran laptopa. Nagranie przedstawiało ją w pozycji klecącej z głową ruchaną przez Grubasa i na koniec deszcz wytrysków, który wylądował na niej wylądował. Martynka oglądała to bez wyrazu twarzy. Normalnie by się zdenerwowała, ale teraz wolała zdusić gniew.-"Jeszcze się odegram.”Dyrektorka przyjęła ciszę jako akceptację.-Muszę przyznać że spodziewałam się tego, jednak nie tak szybko-uśmiech- świetna robota. Można odznaczyć kolejny punkt projektu.Martynka tępo patrzyła w ekran laptopa.-Widziałam że będziesz miała powodzenie, ale to mnie zaskoczyło.Na laptopie wyświetlił się kolejny film. Teraz Uczennica ujrzała siebie związaną w damskiej szatni. Nad nią dominowała Ela.-"Kur*a"- jęknęła w duchuDyrektorka zbliżyła się do Martynki.-Mmmh…zapach nadal wyczuwalny. Postaraj się na spotkania po lekcjach. Zdaję sobie sprawę ze większość jednak uczniów może mieć z tym ...
    ... problem…Przecież nie chcemy ich zawieść-uśmiechnęła się oprawczyni.Martynka znowu kiwnąła głową.Dyrektora stanęła za Uczennicą i podniosła spódnice.-Tutaj też zmiany. Czerwone pośladki i brak korka.-nachyliła się i cicho szepnęła do ucha- tym razem Ci daruję, jednak nadal jesteś ciasna i musisz stale ćwiczysz.Po plecach Martynki przebiegł dreszcz, kiedy dyrektorka klepnęła ją w pośladek.-Jakie plany na wieczór?-Ela da mi namiary na siłownie. Jutro idę-cicho odpowiedziałaDyrektorka klasnęła.-Brawo. Jutro i tak planowaliśmy krótsze lekcje. Od rana zaczynasz treningi, zaraz zwolnię Ele z zajęć. Trzeba kuć żelazo póki gorące. Trzeba Ciebie jeszcze przygotować…dam znać twojej mamie.Martynka patrzyła zdziwiona na reakcję Dyrektorki, która zaczęła kręcić się, segregować dokument i dzwonić.Po chwili w biegu spojrzała na Martynkę. Tym razem nie było w jej oczach dominacji, ale twarz zdradzała oznaki…dumy?-Idź już.Dwa słowa. Żadnego przekleństwa, żadnej kary. Dwa słowa i tyle.Wracamy, więc do początku. W domu na Martynkę czekała głucha cisza. Matki nie było, jedynie notatkę, o obiedzie do odgrzania. Uczennica przewróciła oczami i rzuciła plecak w kąt pokoju. W lustrze ujrzała siebie. Brudna dziewczyna w wygniecionym stroju. Potrząsnęła głową i zaczęła zrzucać z siebie ubrania. Wreszcie stanęła nago. Ciało lepiło się, a pośladki nadal były zaczerwienione.-"Kur*a"-pomyślała w myślach-”dzisiaj ja..”Nie dokończyła. Fala wspomnień uderzyła ją w brzuch i trzymając się za usta pobiegła do łazienki. Ledwo ...
«1234»