-
Nasz Projekt cz. VII
Data: 07.03.2026, Kategorie: Trans Autor: Miły z Gdańska, Źródło: SexOpowiadania
... zdążyła otworzyć deskę, a strumień z żołądka zalał toaletę. Bez chwilę klęczała wrzucając wspomnienia szkolnych przygód. Wizja Grubego, Chłopaków i Eli nadal uderzał w nią. Wreszcie odepchnęła się. Ciało bezwładnie opadło na ścianę, zaś wzrok tępo patrzył na białe kafelki. Dopiero po minucie zimno z podłogi zaczęło przechodzić po całym ciele. Martynka z bólem wstała.-Umyć się-wyszeptała stawiając powoli kroki.Spuściła wodę i stanęła pod prysznicem z którego wnet poleciała przyjemna woda. Dziewczyna delikatnie nabrała żelu i zaczęła namydlać ciało. Szyja, piersi, sutki, brzuch, nogi, pośladki. Trzy tym ostatnim wyczuła znajome pieczenie. Dziurka otworzyła się jednak nawet woda podrażnia ją.Ciche westchnięcie rozległo się w łazience. Dłoń powędrowała do pasa jednak metal pozostawał zamknięty, a kut*s domagał się przyjemności i atencji. Zamiast tego palce zaczęły krążyć wokół dziurki i lekką ją penetrować. Ciche sapanie przemieniło się w jęki, które odbiły się od ścian. Woda nadal spływała, zaś Martynka z zamkniętymi oczami wkładała sobie kolejne palce.-O tak..Ela..o tak..-padały kolejne słowa.Dziurka nadal połykała palce. Jęki zdały się coraz głośniejsze.-Aa..aaa…ahhMartynka chwyciła za elementy prysznica, kiedy ciałem wstrząsnął orgazm. Długi jęk wydobył się z ust dziewczyny. Poczuła jak dziurka zaczyna produkować więcej płynów, zaś z zamkniętego ptaszka kapie. Po chwili nastąpił oczekiwany finał, któremu towarzyszył donośny jęk. Kolejne ładunki mimo zamknięcia uderzał w ...
... ścianki prysznica. Oddech zwolnił, zaś Martynka pozwoliła, by woda spłukała resztki brudu i śmietany. Kiedy stanęła przed lustrem z lekkim uśmiechem przeszedł ją dreszcz.-"Co się stało?”Właśnie zrozumiała, że doszła bez dotykania kuta*a. Ze złości zacisnąła palce na ściankach umywalki.-"Co się dzieje? Muszę odpocząć”To był ciężki dzień. W pokoju przebrała się w domowe ubrania. Kiedy zakładała bluze, usłyszała otwieranie drzwi wejściowych i nawoływania matki. Niechętnie opuściła swój pokój. Matka wyglądała na przyjętą i uśmiechniętą.-Słyszałam że twoja koleżanka zaprosiła Ciebie na babskie spotkania w siłowni.-Zwykły trening-westchnęła MartynkaMatka tylko się uśmiechnęła.-Pani dyrektora poleciła mi sklep i nakazała kupić Ci strój na siłownie.Torba nie była ciężka, jednak pełna jakiś bluzek i butów.Martynka kiwnęła głową. Nie była wstanie się kłócić. Mimo milczenia matka nadal się uśmiechała.-"Co jej powiedziała ta pory*ana Dyrektorka?"-syknęła w myślach i szybkim krokiem wróciła do pokoju unikając dalszej rozmowy.Dopiero w pokoju postanowiła zerknąć do torby. Na chybił trafił wyciągnęła parę trampek dość różowych, podobnie jak obcisłe koszulki z odsłoniętym brzuchem. Elementem, który przyprawił o ból głowy były spodenki. A dokładniej ich brak. Zamiast nich były stringi sportowe, które zakrywały porządnie przód, jednak odsłaniały gołe pośladki pozostawiając cienki pasek wchodzący między nie oraz szeroką taśmę na górze, która uciska i stabilizuje majtki.Martynka ze złością już miała ...