-
Dawno, dawno temu... 11. - Krolowa Sniegu
Data: 10.03.2026, Kategorie: Inne, Autor: Author M, Źródło: SexOpowiadania
Dawno dawno temu...w małym miasteczku żyli dwaj najlepsi przyjaciele - Gerda i Kay. Mieszkali obok siebie i spędzali razem każdą wolną chwilę. Często bawili się ze sobą. Z wiekiem zainteresowanie sobą nawzajem wzrosło. Od kiedy dojrzeli często rozbierali się i wzajemnie dotykali. Lubili wzajemnie dotykać i pieścić swoje ciała. Jednak nie zbliżyli się całkowicie. Gerda dotykała Kaya po fiucie, a on dotykał jej średnich rozmiarów piersi i cipki. Tak samo teraz, gdy byli razem.Gerda zeszła na dół i zaczęła lizać jego kutasa. Bardzo jej smakował. Lizała go wszędzie dookoła. Bardzo jej on smakował. Po czasie położyła się na plecach, a Kay pocałunkami przechodził przez jej piersi, które ssał razem z sutkami. Przechodził przez brzuch, aż dotarł do jej cipki. Lizał ją tam i dotykał. Był bardzo czuły i delikatny. Gerdzie bardzo się to podobało. Czuła ogromne podniecenie. Po jakimś czasie Kay nakierował swojego fiuta do jej wejścia.- Nie Kayu, jeszcze nie teraz.- powiedziała.- A więc kiedy, Gerdo? Tak bardzo cię pragnę.- Jeszcze nie jestem gotowa.Kay rozumiał Gerdę, jednak nie był taki zadowolony. Od dawna pragnął Gerdy. Chciał włożyć w nią swego kutasa.Tej nocy, gdy Kay wyjrzał przez okno zobaczył padający śnieg. Jednak to nie był śnieg.Były to okruchy zaczarowanego zwierciadła, które roztrzaskał diabeł. Dostały się do oka i serca Kaya. Przez to zmienił się całkowicie. Stał się okrutny i zimny.- Gerdo, ty zawsze taka cnotka jesteś! Ani trochę się nie podobasz. - powiedział ...
... następnego dnia gdy byli razem.Gerda zalała się łzami, nie rozumiejąc, co się stało z jej przyjacielem.Kilka dni później Kay wyszedł na sanki. Nagle pojawiły się wielkie, białe sanie zaprzężone w śnieżnobiałe konie. Siedziała w nich piękna kobieta w futrzanej pelerynie.- Podjedź bliżej, chłopcze. Zawiążę ci sanie do moich. - powiedziała.9Kay, oczarowany jej urodą, nie wahał się ani chwili. Królowa Śniegu pocałowała go w czoło, a chłopiec zapomniał o wszystkim. O domu oraz o Gerdzie. Sanie pojechały na północ, do lodowego pałacu.Tam Kay był posłuszny Królowej Śniegu. Miał za zadanie spełniać jej zachcianki.- Będziesz mnie zaspokajał chłopcze. Zrobisz wszystko, co ci powiem. - rozkazała.- Zrobię wszystko, Pani...Gdy Kay położył się na jej łożu, poprzednio zdejmując swoje ubranie, Królowa Śniegu stanęła przed nim i zdjęła swoją suknie. Kayowi podobały się jej jędrne piersi, zgrabny tyłek i piękna cipka. Królowa usiadła Kayowi na twarzy. Chciała, aby ją tam lizał.- Podoba ci się to...prawda chłopcze?- Mhmmm... - mówił Kay mając zasłonięte usta jej cipką.Kay robił, co kazała. Po chwili Królowa zeszła mu z twarzy i dobrała się do jego fiuta. Zaczęła ssać mu jego kutasa. Oblizywała go dookoła, co Kayowi sprawiało przyjemność.- Widać, że ci się to podoba. Sprawdźmy czy sprawisz mi przyjemność.Królowa okrakiem usiadła na jego kutasie. Skakała na nim w górę i w dół powodując, że cały wchodził do środka.- O tak...mocniej... - krzyczała.- Nareszcie...długo czekałem na to.Kay był szczęśliwy. Od ...