-
2045 (6)
Data: 11.03.2026, Kategorie: Zdrada kontrolowana, Autor: Tomasis, Źródło: SexOpowiadania
... na kochanków.Beata leżała na sofie uśmiechając się radośnie. Kobieta chichotała wesoło masując swą cipkę. Tomasz ruchał jej odbyt. Tęgi kutas, co chwila znikał w ciasnej dziurce. Gracjana nachylona nad kochanką z zapartym tchem podziwiała ten wspaniały spektakl.-Kurwa... Och... - Jęczała nauczycielka, nie przestając tarmosić swej wilgotnej szparki. Różowiuteńka cipeczka lśniła od zbierających się w niej soczków.-Ale fajnie! - Szepnęła z uznaniem Gracjana.-Widzisz? Mówiłam, że Pan prezes to niezły ogier! Moja dziurka już płonie! - Brunetka odparła ze śmiechem. Uczennica śmiejąc się, delikatnie masowała jej pierś. Cieplutka rączka lekko ugniatała duży cycuszek, co chwila podszczypując sutek.Mężczyzna siedział na skraju sofy dysząc ciężko. Obie kochanki klęczały przy jego kroczu. Beata żwawymi ruchami masowała jego penisa. Gracjana z niecierpliwością oczekiwała wytrysku. Oblizując wargę wpatrywała się w trzepiącą chuja rączkę. Nauczycielka uwijała się, coraz głośniej pojękując. Splunęła kilka razy na wielką żołądź, po czym wystawiła swój różowiutki języczek w oczekiwaniu na wytrysk. Wreszcie Tomasz doszedł. Kolejne porcje spermy wypływały z penisa wprost do ust kochanki. Nastolatka patrzyła z zaciekawieniem. Obserwowała uważnie jak czarnowłosa pochłania resztki bielutkiego nasienia. Wreszcie usta obu kochanek zbliżyły się. Ich języki w powolnym, chaotycznym tańcu zaczęły spokojnie mieszać spermę. Rozkoszne wargi suczek splotły się w kilku króciutkich pocałunkach. Tomasz słuchał, ...
... jak co chwila rozkosznie cmokają. Po tych krótkich całusach Gracjana wreszcie wzięła do ust grubego chuja. Delikatnie zaczęła oczyszczać go z resztek cieplutkiej mazi...*Dwa lata wcześniej...W salonie panował półmrok. Marcelina i Tomasz siedzieli przy schludnie nakrytym stole. Oboje byli elegancko ubrani. Tomasz w gustowny smoking, przyciągający kobiecy wzrok swą głęboką czernią. Marcelina miała na sobie lekko opiętą zielonkawą sukienkę. Jej materiał był lekko prześwitujący. całkiem spory dekolt tworzył wielki wiszący swobodnie kołnierz. Dorodne piersi kobiety ułożone były w czarnym biustonoszu. Śliczne koronki przebijały się przez cienki materiał kiecki. Na wspaniałych nogach kobiety iskrzyły nieśmiało czarne pończochy. Sukienka była na tyle krótka, że ukazywała koronkowe zdobienia przypięte do znikającej pod ciemnym materiałem uprzęży. Smakowite stopy Marceliny kryły się w Ciemnych szpileczkach. Matowa zieleń bucików idealnie współgrała z ślicznym ciuszkiem. Kobieta miała dość stonowany makijaż, jej włosy lekko pofalowane opadały na nagie ramię.Marcelina chrząknęła dyskretnie. Do pomieszczenia wkroczyła śliczna kobieta.-Czym mogę Państwu służyć? - Spytała swoim słodkim głosikiem.-Podaj proszę kolację. - Odparła spokojnie Marcelina.-Dobrze proszę Pani. - Dziewczyna grzecznie ukłoniwszy się odeszła od stołu, ponętnie kręcąc tyłkiem.-Zatrudniłaś kelnerkę? Ładna. - Skwitował z uznaniem Tomasz.-Prawda? Czułam, że Ci się spodoba kochanie...Tomasz masował ciepłą pierś dziewczyny. ...