1. Anka - wejscie w (prawie) dorosle zycie - prolog


    Data: 12.03.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Tadeusz Kozłowski, Źródło: SexOpowiadania

    ... Pierwszy seks, zwłaszcza niedoświadczonych kochanków rzadko bywa dobry. Pierwszy „lodzik”, uczucie spermy na piersiach, penetracja palcami, czy orgazmy po minetce – to wszystko Anna miała za sobą. Daleko było jednak do fajerwerków, a matura za pasem przeszkadzała jej w myśleniu o harcach. Ostatecznie, pewnego styczniowego wieczoru wróciła do bycia singielką, co mocno rozczarowało jej romantycznego kolegę. Miała sobie wiele do zarzucenia- oceny na świadectwie były dobre, a nawet bardzo dobre. Matura jednak poszła gorzej, niż zakładała. Zamiast psychologii punktów wystarczyło na plan „B”, czyli politologię. Zdawała sobie sprawę, że jej kierunek nie daje konkretnych perspektyw, więc na studiach będzie musiała być bardzo zaangażowana żeby później się wybić. Źródeł tego niepowodzenia dopatrywała się w randkowaniu, które mogła zastąpić wkuwaniem biologii, czy analizowaniem lektur. Tak naprawę jednak liceum w jej mieście nie dawało swoim uczniom szans na wysokie wyniki, co wynikało z kiepskiej kadry nauczycielskiej.W końcu nadszedł październik. Ania nawet się nie obejrzała,a w końcu miała swój pokój. W 4-pokojowym studenckim mieszkaniu oprócz niej zamieszkała parka, która szykowała się do zakończenia studiów i dziewczyna, która wynajmowała pokój dla „niepoznaki”, a większość czasu spędzała u swojego chłopaka, którego nie przedstawiła jeszcze rodzicom. Do uczelni 25 minut tramwajem, do centrum, gdzie mogła wydawać pieniądze na kino i kawiarnie kwadrans. Do tego sporo czasu na ...
    ... zabawy w samotne wieczory. Niemal idealnie.Pierwsze dni na uczelni to zwykle próba ogarnięcia nowego uniwersum. Mnóstwo nowych twarzy, nowe otoczenie, nauka komunikacji miejskiej i topografii metropolii, wiele imprez. Do Ani szybko przykleiła się Maryśka – wieczna studentka, na pierwszym roku studiów, na które łatwo się dostać już po raz trzeci. Krągła, w spódniczce i bluzce z dekoltem, twarz tajemniczo skryta w telefonie. Szybko wyczuła, że Anka jest nieco dojrzalsza, niż reszta dziewczyn na roku, intuicyjnie wyczuła, że coś w niej drzemie. Dziewczyny się dogadywały w codziennych, organizacyjnych sprawach- uzupełniały się. Anka potrzebowała kogoś bardziej spontanicznego, Maryśka potrzebowała kogoś zaufanego i ogarniętego, kto pomoże jej skończyć choć dwa semestry, zanim znów pochłoną ją imprezy i romanse.- pojutrze, w piątek jest impreza grupowa, w grupie na fejsie widziałam- zagadnęła Maryśka- taak, chciałam pojechać po słoiki do domu, ale już zaplanowałam wyjazd w niedzielę, wrócę w poniedziałek na pierwszy wykład, najwyżej będę dzwonić pulpetami- odpowiedziała z uśmiechem Ania,- haha, zazdroszczę, ja w domu bywam na urodziny na święta. Może się trochę towarzystwo rozkręci w piątek, bo póki co czuję się jak w podstawówce. Kupię winko z maryjką i wpadnę do Ciebie. Trochę się poszykujemy, trochę obrobimy dupska, trochę poplotkujemy.-...no ok, o 17? - odpowiedziała z zakłopotaniem Ania, która wciąż uczyła się bezpośredniości Maryśki- super, mam margines na spóźnienie.W piątek, w ...