1. Przemiana cz.4


    Data: 17.03.2026, Kategorie: Trans Autor: Piotr Kowalski, Źródło: SexOpowiadania

    Nacisk na gardło.Nie było takiej możliwości aby ogromny penis Pawła wszedł głębiej. Jednak Adam, nie miał tutaj nic do powiedzenia. Przyciśnięty do drzwi, mógł jedynie starać się rozluźnić i lekko przechylać głowę aby znaleźć lepszy kąt, co nie było wcale łatwe gdy jednocześnie był trzymany za włosy.A mężczyzna napierał - przez jakiś czas bezskutecznie, po czym wyjął nagle swoje przyrodzenie z ust Ani.- Miałaś robić co Ci rozkażę głupia szmato. - krzyknął Paweł, po czym z całej siły uderzył dziewczynę otwartą ręką w twarz. I jeszcze raz, jednocześnie trzymając ją w pionie za włosy. - Podoba Ci się to, co, bycie moją kurwą? Sama o to w końcu błagałaś.Nie czekał jednak na odpowiedź tylko znów wepchnął się do gardła dziewczyny.Adam czuł się podle. Ból, brak oddechu, a przede wszystkim straszny strach i poniżenie. Nie mógł jednak nic zrobić. Tym razem jego oprawca zaczął gwałcić jego twarz, przesuwając penisa to do przodu, to luzując lekko napór. Przy każdym powrocie, czubek przesuwał się nieco bardziej do przodu.Nagle, znalazł odpowiednią drogę - odchylając głowę dziewczyny nieco do tyłu wepchnął się do gardła blokując jej dopływ tlenu. Docisnął jej twarz aż do swojego brzucha, a następnie zaczął bez chwili odpoczynku posuwać ją, gwałtownie, nie dając wciąż złapać oddechu.“ Udusi mnie” - pomyślał Adam nie mogąc zaczerpnąć powietrza. “Zginę tutaj, gwałcony w gardło przez tego prostaka”. Próbował odepchnąć go od siebie, ale to tylko zachęciło Pawła do jeszcze gwałtowniejszych ...
    ... ruchów. Do braku tlenu doszły mocne uderzenia tyłem głowy w drzwi. Ból był niesamowity, ale jeszcze gorsze było przerażenie… W końcu, gdy dziewczyna była już na skraju omdlenia mężczyzna wysunął się z jej ust, co skończyło się odruchem wymiotnym - gęsta ślina zmieszana ze spermą wylądowała na podłodze.- Zlizuj to szmato - rozkazał jej oprawca.Adam łapiąc oddech nie zareagował widać dosyć szybko, gdyż dostał zaraz kolejne uderzenie w twarz. - Szybciej. - Kolejne uderzenie. W zapłakanej dziewczynie pojawił się jednak iskierka oporu. Jeszcze wczoraj była mężczyzną, a teraz jakiś patol gwałci ją, a on jeszcze miała się go słuchać…? Już woli wyjść goła na ulicę niż zostać tu chwilę dłużej.- Wypuść mnie - wybełkotała. - Ja chcę iść- Iść chcesz… - roześmiał się jej oprawca. - Ale przecież przed chwilą prosiłaś mnie abym pozwolił Ci zostać.- Spierdalaj - powiedziała hardo do górującego nad nią mężczyzny.- Ależ Aniu. Przecież oboje wiemy, że podoba ci się to co ci robię. Doskonale wiemy że jesteś tylko głupią cipą, której się wydaje że ma wolną wolę. Że ma jakieś wyjście. - Tu zrobił pauzę, po czym odezwał się wyjątkowo spokojnym głosem - Ale wiesz co, pomogę ci Aniu znaleźć swoje miejsce. Pomogę ci pogodzić się ze swoim nowym losem.Przerażony Adam spojrzał na Pawła, gdy ten zaczął wyciągać coś ze stojącej obok szafy.- Nie, błagam - krzyknęła dziewczyna, gdy zobaczyła w jego ręku gruby, skórzany pasek.- To kto jest moją własnością? Kto chce być potraktowany jak dziwka? - zaśmiał się ...
«123»