-
2045 (2)
Data: 24.03.2026, Kategorie: Zdrada kontrolowana, Autor: Tomasis, Źródło: SexOpowiadania
... Pragniesz zemsty. Ja dam Ci również rozkosz. -Domyślam się. Już nie mogę się doczekać kiedy oboje zobaczą spektakl, który przygotowaliśmy. -Za chwilę ich wprowadzimy. Chciałbym aby nie wiedzieli do końca co się dzieje. Proszę, zawiąż to jemu na oczach. - Prezes szepnął do ucha puszystej blondynki. Kobieta miała na sobie wtedy fioletową sukienkę. Jej ogromny, sięgający pępka dekolt odkrywał znaczną część wielkich piersi. Cyce mocno zwisały, lecz nadal wyglądały dość ponętnie. ogromne wycięcie sukienki ukazywało także kilka fałdek na brzuszku kobiety. Krótki, luźny ciuch kończył się nieco poniżej pośladków. Dość ponętne uda kryły się czarnych samonośnych pończochach, których wykańczających koronek nie zakrywała sukienka. Na stopach mamuśki były czarne szpilki na ostrym obcasie i wysokiej koturnie, co rekompensowało jej niski wzrost. Marcelina z kneblem w ustach stała pochylona, zapięta w drewniane dyby. Były one podwieszone do wysokiego sufitu na grubych powrozach. Kobieta miała na sobie jedynie wysokie czarne szpilki. Nogi miała rozstawione bardzo szeroko. Jej kostki skrępowane były solidnymi więzami, tak aby nie mogła się ruszyć. Jej piersi zwisały boleśnie przez spore ciężarki przypięte do obolałych sutków. Cierpiała. Z jej oczu płynęły łzy a po bródce spływała ślina mimo wielkiej kuli, która wypełniała jej usta. - Pożałujesz, że się puszczałaś! - Tomasz syknął groźnym głosem do ucha kobiety i zdjął opaskę, która uniemożliwiała obserwację. Teodor stał na palcach. Jego ...
... kostki przywiązane były do szerokiej rozpórki. Podwieszony za ręce mężczyzna dyszał ciężko z bólu, który zadała mu małżonka. Jolanta zacisnęła na jego mosznie sieć sznurów. Jądra błyskawicznie poczerwieniały z bólu. Aby spotęgować niebywały dyskomfort szarpnęła za koniec sznura. Mężczyzna jęknął przeraźliwie. Nie mógł wydać z siebie innych dźwięków bo na jego języku były raniące klipsy. Po szyi niewiernego męża spływała rozcieńczona śliną krew. Blondynka napięła ponownie sznur zaciskający mosznę Teodora, po czym przywiązała ją do specjalnie przygotowanego uchwytu. - Od dzisiaj tak będziemy celebrować każdą rocznicę Twojej zdrady kochanie. - Szepnęła mu słodko do ucha, wbijając ostre tipsy w sflaczałego członka. Tomasz ze sterczącą fujarą podszedł do siedzącej na niskim taboreciku Jolanty. Kobieta siedziała w rozkroku, ukazując skrawek swojej nieosłoniętej sukienką piczy. Zachłannym wzrokiem patrzyła na pęczniejącego szybko, grubego chuja. Wreszcie mogła wziąć go w dłonie. Masowała go oburącz, nabijając się łapczywie ustami. Głośno przy tym mlaskała. Tomasz uchwycił jedną ręką jej głowę aby zadawać tempo. Kobieta poddała się natychmiast. Zaczęła się seksownie krztusić. Mężczyzna w podzięce oddał jej inicjatywę. Pomasowała rączką śliskiego potwora, aby za chwilę znów wpakować go sobie do gardła. Kiedy jej usta masowały żylastą pałę, wyswobodziła swe ogromne, piękne piersi. Mimo że mocno obwisły wywierały piorunujące wrażenie. Tomasz chwycił sukę za włosy, odchylając je tak aby nie ...