-
Edukacja z ciocia 11.
Data: 25.03.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Mi Riam, Źródło: SexOpowiadania
... osiągnięć i wydajności.-“Marek” zaczęła Bożena “tak na poważnie, ile ty kurwa możesz?!”-“Noooo nie wiem…ciągle mi się chce” odparłem, a odkąd tutaj jestem to chce mi się nawet więcej…przepraszam, ale tak mnie podniecacie.”-“Nieeee no młody! Dobrze, dobrze” odparła Krystyna “tylko po prostu nie spodziewałyśmy się tego po takim chłopczyku. Myślałam, że młody pierwszy raz w życiu zarucha, zacipcia parę razy, ogarnie temat i tyle, ale ty...” zawiesiła głos...Bożena kontynuowała: “Jesteś jeszcze gówniarz, nie łatwo jest zaspokoić dojrzałe kobiety takie jak my, ale ty naprawdę wszedłeś na szczyt! Biorąc pod uwagę, że zaledwie od tygodnia uprawiasz seks, no to powiem...nie wiem, co powiedzieć! brak mi po prostu słów kochany!”-“Noooo fakt!” przytaknęła Krysia.-“To co kochani?” kontynuowała.-“Niewyspani, ale dobrze zruchani! Prysznic i śniadanie!”Roześmiała się do Bożeny “żeby nam się Mareczek zregenerował!”Śmiejąc się, zwlekliśmy się wszyscy z łóżka i skierowaliśmy do łazienki. Potem na nago zeszliśmy do kuchni na śniadanie. Moje mamuśki szybko ogarnęły posiłek w kuchni. Siedziałem i przyglądałem się ich cudownych kształtów ciałom. Zdarzenia od wczoraj jak kalejdoskop przemknęły w mej pamięci. Co za cudowne kobiety!...obie…razem…przeze mnie zruchane…dwie cudowne mamuśki. Kto by pomyślał? Raczej nieoczekiwane wakacje u cioci i na pewno mniej lub w ogóle nieoczekiwana kontynuacja. Rozmawialiśmy jedząc śniadanie.Bożena rzekła:-“Mogę zostać kochani tylko do południa, bo potem Monika ...
... (jej córka) przyjeżdża w odwiedziny na urlop i chciała obgadać parę spraw. Od wielu lat jest sama, ale jeszcze się nie pozbierała.”-“Tak ,tak, wiem, mówiłaś” zawtórowała Krystyna.-“Szkoda... bardzo fajna dziewczyna...” spojrzała na mnie...”taka zdrowa pełna atrakcyjna 30-stka...”Wymieniły porozumiewawcze spojrzenie. Bożena patrzyła na mnie z uwagą.-“Spodobałaby ci się…” rzekła przyglądając mi się uważnie.Wymieniła znowu te znaczące spojrzenie z Krystyną.-“Może byście wpadli kiedyś w przerwie od ruchania?” zaśmiała się.-“Noooo” ciotka przytaknęła “jasne! Jeśli Marek zechce...”Obie z uwagą i napięciem, zauważyłem, przyglądały mi się intensywnie. Co jest? zastanowiłem się…ich ton głosu i spojrzenia zaintrygowały i zaciekawiły mnie.-“Mogłoby być miło!” dodała Bożena, patrząc mi głęboko i poważnie w oczy.-“Jeśli tylko zechcesz, kochanie” dodała.Nie zastanawiając się więcej po prostu wypaliłem.-“Jasne ciociu! Przecież i tak nikogo tu nie znam oprócz was.”-“To świetnie” ucieszyła się Bożena puszczając oczko.Potem spytała:-“To co kochany? Przelecisz mnie jeszcze przed wyjazdem?!...Proszę!”Krystyna wybuchnęła śmiechem.-“Przestań siostra! Nie widzisz, że cię pożera wzrokiem. Zasmakowałaś mu! Prawda Mareczku?”-“O tak!” roześmiałem się “Obie jesteście jak marzenie!”Krystyna podniosła się...wskazując palcem na górę...Kierunek łóżko! Roześmialiśmy się wszyscy, ciągnąc się nawzajem za ręce do sypialni. Rzuciliśmy się razem na łóżko.-“Bożenko!” spytałem…”mógłbym cię jeszcze raz wylizać?”-“Och ...