-
Z Panem na plazy
Data: 26.03.2026, Kategorie: Geje Autor: uległy impotent, Źródło: SexOpowiadania
Pewnego dnia, Pan, z którym pisałem na jednym z portali zapytał czy znalazłem kogoś z z kim będę jeździł na nagą plażę. Ogłoszenie wisiało na moim profilu od dawna, ale nie było chętnych więc zaprzeczyłem. „To może razem pojedziemy?” napisał. Umówiliśmy termin za kilka dni. Minęły bardzo szybko. Był upalny dzień, piękne słońce i lekki wiaterek. Pogoda idealna na opalanie. Rano zgoliłem włoski które wyrosły mi w ciągu ostatnich dni w kroczu i na jądrach, nasmarowałem mocno dziurkę lubrykantem i wcisnąłem sporych rozmiarów korek analny. Spakowałem do plecaka koc, klapki, jakieś ciastka i dużą butlę wody mineralnej. Założyłem cieliste stringi, krótkie jasne spodnie i tshirt. Na stopy buty i poszedłem do samochodu. Godzinę później zadzwoniłem do Pana że jestem blisko miejsca z którego miałem go zabrać. Widziałem go na zdjęciach, więc nie miałem problemu z rozpoznaniem Go. Wsiadł, podał mi dłoń na powitanie i ruszyliśmy. Po czterdziestu minutach byliśmy na parkingu niedaleko dużej plaży nudystów nad rzeką w okolicach sporego miasta. Wysiedliśmy, zmieniłem buty na klapki, Pan zrobił to samo i leśną ścieżką powędrowaliśmy w stronę rzeki. Po drodze Pan powiedział mi że nigdy nie był na takiej plaży, ale wiele słyszał od swoich kundelków i chciał zobaczyć jak to jest. Kilkanaście minut byliśmy na miejscu. Zajęliśmy miejsce które było osłonięte z trzech stron gęstymi, choć niewysokimi krzaczkami. Od strony wody też były rośliny, więc byliśmy dość dobrze osłonięci od wzroku innych. ...
... Chociaż z drugiej strony, nie było to niezbędne. W części na której się rozłożyliśmy i tak opalali się geje a ten fragment piasku był nieco oddalony od reszty nagiej plaży i różne rzeczy tam już widziałem. Podobnie jak w pobliskim lesie gdzie bywało że sam parę razy kiedyś ssałem albo bawiłem się czyimś kutasem. Rozłożyłem koc, przycisnąłem go plecakiem i zdjąłem koszulkę. Po chwili spodenki też leżały obok plecaka. Pan spojrzał na mnie i skrzywił się nieco.- Wydepilować by cię trzeba – powiedział. Faktycznie, mam owłosione ciało, choć tragedii nie ma – A to? – zapytał wskazując stringi. Po chwili i one leżały z resztą moich ciuchów. Zdejmując je, specjalnie odwróciłem się tyłem do Pana żeby zobaczył że jestem zakorkowany. Poklepał mnie po tyłku i sięgając między nogami, mocno złapał za jaja i penisa mocno ciągnąc w dół. Klęknąłem i odwróciłem się w Jego stronę. Klęcząc, przysunąłem się do Jego ciała i delikatnie wsunąłem dłonie pod tshirt. Powoli podsuwałem do góry. Czułem przez spodnie że Pan miał wzwód. Zdjąłem z Niego koszulkę, odłożyłem na bok i wsunąłem kciuki pod gumkę szortów. Powolnym ruchem zsuwałem je coraz niżej. Odsłoniłem krocze i zobaczyłem że faktycznie jego penis był nabrzmiały. Spodenki spadły na koc a ja lekko objąłem ustami sprzęt mojego Mastera. Złapał mnie za głowę i zaczął rytmicznie poruszać biodrami. Kątem oka zauważyłem że za krzaczkami stoi dwóch chłopaków którzy doili się wzajemnie patrząc na nasze pieszczoty. Puściłem do nich oczko a oni uśmiechnęli ...