-
Ciocia Wanda
Data: 08.04.2026, Kategorie: Pierwszy raz Autor: Barbara Kawa, Źródło: SexOpowiadania
Jeszcze pół roku temu miałem cudowną rodzinę. Los jednak sprawił, że zostałem sierotą przez pijanego kierowcę, który zabił moich rodziców na pasach. Jestem Adam. Mam 17 lat. Od miesiąca mieszkam u cioci Wandy siostry mojego Taty. Mieszkanie rodziców w całości przeszło na mnie, ale nie jestem w stanie go utrzymać. Postanowiliśmy z ciocią, że je wynajmiemy a ja zamieszkam u niej. Mam własny pokój i nauka idzie mi całkiem nieźle. Ciocia Wanda nie ma męża. Wujek Romek uciekł z młodszą kobietą do Irlandii. Są po rozwodzie. Ciotka to pięćdziesięcioletnia wysoka kobieta. Ma własny interes. Handluje ciuchami i na brak pieniędzy nie narzeka. Pewnego wieczoru byłem świadkiem jak ciocia przyjmowała jakiegoś mężczyznę. Z początku myślałem, że to jakiś handlowiec, ale słyszałem jak się zabawiają. Siedząc w swoim pokoju dochodziły mnie odgłosy małej orgii. Z kamienia nie jestem i mój przyjaciel był sztywny. Nie mogłem zasnąć, więc sobie ulżyłem pod prysznicem. Rano wstałem tuż przed ósmą. Poszedłem do kuchni. Ciocia Wanda w zwiewnej podomce siedziała przy stole z kawą. - Bardzo hałasowaliśmy? Spytała wprost. - Nic mi nie przeszkadzało. Owszem trochę ciocia jęczała, ale to przecież nic strasznego. Każdy ma jakieś potrzeby. W tym momencie nie patrzyłem na Wandę jak na siostrę mojego Taty, ale jak na kobietę. Wyglądała w tej podomce podniecająco. Ja dziewczyny nie mam. - Właśnie. Każdy ma jakieś potrzeby. A jakie są twoje? Nie widziałam, żeby koło ciebie krzątała się jakaś dziewczyna. - Bo ...
... jej nie ma. - Taki młody i przystojny chłopak nie ma dziewczyny? - Tak się złożyło. Ciocia wstała i podeszła z kawą do okna. Przez podomkę było widać jej kobiece kształty. Jędrne piersi prześwitywały w promieniach słońca. Doskonale było widać, że nie ma bielizny. Zacisnąłem nogi razem, bo czułem narastający wzwód. - Co masz dzisiaj w planach? Spytała odwracając się w moim kierunku. Jej sutki odkształcały to, co miała na sobie. Widziałem ją w całej okazałości jakby nic na sobie nie miała. - W sumie nic. W końcu dzisiaj sobota. Może do kina pójdę. Nie mam sprecyzowanych planów. - Acha. Musiałem szybko wyjść z kuchni. Moje podniecenie z pewnością zostało zauważone przez ciocię. Z pokoju słyszałem jak Wanda puściła wodę pod prysznicem. Coś wpadło mi do głowy by jak gówniarz podejrzeć ją jak się kąpie. Możliwie najciszej jak mogłem podszedłem pod drzwi łazienki. Były lekko uchylone. Wanda stojąc w kabinie myła swoje cudowne ciało nucąc jakąś melodię. Dla młodego chłopaka taki widok to coś fantastycznego. Byłem zapatrzony do tego stopnia, że nie zauważyłem jak Wanda patrząc na mnie nie przerywała pokazu. Zakręciła wodę. Musiałem oddalić się do swojego pokoju. Usiadłem na łóżku i automatycznie sięgnąłem do swojego przyjaciela. Był sztywny i mokry. Każdy dotyk wywoływał ekscytujące podniecenie, ale musiałem się uspokoić. Ciężko było nie myśleć o jej cudownym ciele. O jej kształtach. Cudownie sterczących sutkach i tej różowej idealnie wygolonej cipce. ….. - Nie musisz mnie podglądać. ...