1. Mama Mojej Przyjaciolki II: Urodziny


    Data: 09.04.2026, Kategorie: Lesbijki Autor: Iva Lions, Źródło: SexOpowiadania

    ... najczystszej miłości. Język otulił mój delikatnie, zatapiając mnie w tym wszystkim, co było tylko nasze miękkie, głębokie, drżące od emocji.Poczułam, jak przyciąga mnie bliżej za biodra, nasze ciała spotkały się w pół drogi, z drżeniem, które nie było tylko fizyczne. Całowała mnie tak, jakby ten moment miał trwać wiecznie. A ja pozwalałam, by mnie całkowicie prowadziła, bo w jej objęciach każda pewność we mnie dojrzewała jak w świetle słońca. Moje palce same odnalazły jej kark, a potem wsunęły się w jej włosy. I kiedy oderwała się na sekundę od moich ust, by spojrzeć mi w oczy, wiedziałam, że znowu mnie oczarowała.– Idź na górę – powiedziała z uśmiechem. – Tam czeka na ciebie coś więcej.Weszłam na górę i znalazłam się w sypialni. Światło świec tańczyło na ścianach, a na łóżku z płatków róż ułożone było serce. W jego środku leżała niewielka, elegancka papierowa torebka. Zatrzymałam się, zachwycona. Ten widok był jak z romantycznego filmu, tylko, że tym razem to moje życie grało główną rolę.Byłam poruszona. Patrzyłam na to wszystko i nie mogłam uwierzyć, ile serca włożyła w ten wieczór. Moje ciało zadrżało, ale nie z chłodu, z emocji. Zbliżyłam się i sięgnęłam po torebkę. W środku znajdował się komplet białej, zmysłowej bielizny. Dotknęłam delikatnej koronki i westchnęłam cicho. Wykonana z wyrafinowanego materiału, miała w sobie klasę, ale i erotyczną obietnicę. Nie nosiłam takich rzeczy. Ale teraz… zapragnęłam w niej być.Niepostrzeżenie podeszła do mnie od tyłu Weronika. ...
    ... Oplotła mnie w pasie i wtuliła się plecami do mojego ciała. Jej usta musnęły moją szyję, całując ją z czułością, która przeszywała mnie aż do środka.– Jeszcze raz… wszystkiego najlepszego, kochanie – wyszeptała.– Nie wiem, co powiedzieć… – odezwałam się cicho, walcząc ze wzruszeniem.– Najlepiej „dziękuję” – zażartowała z uśmiechem.Odwróciłam się do niej przodem. Oczy same mi powędrowały na jej strój. Seksowna, dopracowana w każdym detalu. Miała na sobie prześwitujący, fioletowy szlafrok, luźno zarzucony na ramiona, jakby niedbale, a jednak z zamierzoną precyzją, podkreślającą jej pewność siebie. Koronkowy, czarny stanik ledwo zakrywał pełne piersi, kusząco zarysowane pod delikatną tkaniną. Pasujące do niego majtki z misternie splecionymi paskami odsłaniały zmysłowo wyeksponowane biodra. Pończochy, czarne jak atrament, idealnie przylegały do nóg, kończąc się koronkową krawędzią uwiązanej do pasa. Całości dopełniały lakierowane szpilki z ostrym noskiem, które nadawały jej sylwetce drapieżności. Była jak obraz zmysłowa, elegancka, nie do zapomnienia. Wyglądała oszałamiająco!– Dziękuję… Kocham Cię.– Ja Ciebie też, skarbie.– Pięknie się wystroiłaś – przyznałam szczerze.– W końcu Twoje urodziny. Chciałam zrobić na Tobie wrażenie.– I zrobiłaś… ogromne.– A to dopiero druga część – puściła mi oko.– Dwie? Postarałaś się. A ile ich jest?– Pięć – uśmiechnęła się z figlarną dumą. – Trzecia właśnie jest w tej torebce. Chciałabym ją zobaczyć… na Twoim anielskim ciele.– W takim razie… idę się ...
«12...456...16»