-
Nastek i dwoch starszych Panow nad jeziorem cz 2
Data: 16.04.2026, Kategorie: Geje Autor: mikołaj nowik, Źródło: SexOpowiadania
Kilka lat temu zostało opublikowane tutaj opowiadanie "Nastek i dwóch starszych Panów nad jeziorem cz 1" autorstwa użytkownika "x x". Niestety nigdy nie doczekało się kontynuacji, więc pomyślałem, że sam napiszę. To moje pierwsze opowiadanie ale mam nadzieję że się wam spodoba.Ciepłe promienie słońca pieściły nasze ciała, lekki, chłodny wiatr powodował gęsią skórkę skórze. Czułem zapach kwiatów z pobliskiej polany, zmieszany z naturalnym słodkim zapachem własnego potu i spermy którą byłem oblepiony. Leżeliśmy tam, rozkoszując się chwilą. Tekstura ciepłego piasku pod moimi plecami była kojąca, każde ziarenko piasku poruszało się w rytm oddechu. Odwróciłem się w stronę Pawła, jego zarośnięty brzuch, szerokie ramiona oraz sposób, w jaki jego włosy na klatce piersiowej zwężały się, w wyraźny szlak ku dołowi, stanowiły obraz prawdziwego samca. Mój gospodarz był teraz w spoczynku, oddychał równomiernie, jednocześnie lekko i głęboko. Spojrzałem w słońce nieprzykryte żadnymi chmurami, blask, jak się można było spodziewać, był oślepiający.Nagły dźwięk przerwał spokój chwili. To był plusk wody, gdy Paweł zanurzył się w wodzie jeziora.- Wejdź, woda jest idealna! - zawołał.Poczułem znowu przypływ energii, ale i trochę wstydliwości. Spojrzałem w dół, mój mały penis był już całkowicie oklapnięty. Pochyliłem się po nadal mokre bokserki – tym razem były w piasku "no trudno". Spojrzałem na Pawła.- Chodź Kubuś, schłodzisz się trochę, a i może umyjesz się od razu.- W sumie to troszkę się ...
... przyda – śmiechłemCztery kroki dalej miałem już wody po kostki, miał rację – woda jest idealna.Po kąpieli wróciliśmy do wylegiwania się na ciepłym piasku.- Przejdę się do domu po coś do picia. Chcesz może soku pomarańczowego, wody lub innego napoju?- Jeżeli mogę, to poprosiłbym o sok. Niezły dzisiaj upał. - skwitowałem- Mało powiedziane - zaśmiał sięPaweł z uśmiechem wstał i poszedł w stronę domu. Ja nadal się wylegiwałem, chociaż zaczęła nachodzić mnie nieprzyjemna myśl pod tytułem "co ja właściwie tutaj robię". Nie minęła chwila jak Paweł wrócił.- Proszę, napij się. - powiedział, wyciągając rękę z butelką w moją stronę.Sok miał słodko cierpki smak, był lekko miąższowy i bardzo zimny, dosłownie ożywiał ciało.- Chyba powinienem już wracać do domu.- Oj, a nie chcesz poznać Marka? To bardzo fajny gość.- No nie wiem, trochę się zasiedziałem, a i nie chcę Panom robić problemów.- Nie to, że wysportowany to jeszcze nieźle wychowany – zaśmiał się Paweł. Spokojnie Kubuś, nie robisz żadnych problemów, powiem więcej… bardzo miło mi Cię gościć.- No a Pana Kolega nie będzie zły?- On? Coś ty, na pewno nie. Oczywiście jak chcesz, to możemy go zapytać. Może zróbmy w ten sposób, jeżeli miałby być niemiło zaskoczony twoją obecnością, co jest mało prawdopodobne, to ogarnę Ci suche majtki i wyprawię Cię do domu z butelką wody. Jeśli zaś będzie miło zaskoczony, to możesz zostać ile tylko będziesz chciał. Zgoda?- Hmmm, ale…?- Zgoda? - wtrącił- Niech będzie. – uśmiechnąłem się szeroko troszkę ...