1. Zbiorowe ruchanie Plodnej


    Data: 04.05.2026, Kategorie: BDSM Autor: Andrzej Nowak, Źródło: SexOpowiadania

    Sześciu młodych chłopaków siedziało w salonie, popijało piwo i gapiło się w zachwycie na Płodną, która z uśmiechem serwowała im ciasteczka. Czasami brała ciasteczko w zęby i podawała bezpośrednio do ust wybranemu chłopakowi. Biło od niej ciepło i słodki zapach perfum zmieszanych z tytoniem.A było na czym oko zawiesić. Tym razem występowała w wersji „rockowa suka”. Na szyję założyła ciasny metalowy choker z kolcami, z którego wisiała smycz, na nagie ramiona zarzuciła czarną skórzaną ramoneskę z ćwiekami. Spod rozpiętej kurtki widać było jej kolczyk w pępku; wydawała się, że pełne piersi zaraz wyskoczą spod kurtki.Na nadgarstki założyła pieszczochy.Obcisłe czarne dżinsy – rurki na szczupłych nogach, ciasno opinające tyłeczek i także czarne botki bez palców (żeby widać było pomalowane na granatowo pazury u nóg) z ćwiekami na szpilach dopełniały obrazu MILFA – spełnionego, mokrego snu każdego nastolatka. A i nie tylko nastolatka. Każdy facet na jej widok miał wzwód i od razu chciał się za nią zabierać.Towarzystwo wodziło za nią wzrokiem w milczeniu.— Jak to „jest Twoja”?— zapytał w końcu najmłodszy.— Normalnie. Kupiłem ją od jej syna – wskazałem na Jaśka, który siedział razem z nami i sączył piwo. I teraz jej używam — poklepałem Płodną po tyłeczku a ona wyszczerzyła do mnie białe zęby. — Zaprosiłem was, bo jesteście moimi kolegami i chciałem się nią z wami podzielić.Jasiek zdążył już przyzwyczaić się do zmiany roli społecznej swojej dawnej matki i traktował ją po prostu jak ...
    ... każdą inną niewolnicę.Natomiast Zosia, odkąd została niewolnicą, której jedynym obowiązek było zaspokajanie seksualne swojego pana i jego znajomych, odkryła w sobie niespotykane pokłady kurestwa i puszczała się jak ostatnia zdzira, odreagowując wszystkie lata, gdy zmuszona była do grania roli matki i żony. Zgrabna, doświadczona, bez zahamowań, uwielbiała naruszać każde tabu.Jakiś czas temu zrobiłem z niej bimbo: W pępku wisiał kryształek Svarowskiego, w sutkach tkwiły kolczyki. Kolejny kolczyk miała w przegrodzie nosowej. Była opalona na brąz. Długie, proste włosy, rozjaśniła i rozpuściła. Napompowane, wydęte usta lśniły krwistoczerwono a oczy zakrywały długie, czarne i gęste sztuczne rzęsy. Więcej niespodzianek skrywała pod ubraniem.Umówiliśmy się też, że może przestać się zabezpieczać, jeśli chce. Moją wolą było, aby jeszcze zachodziła w ciążę, przy czym było mi wszystko jedno czy zapłodnię ją ja, czy ktokolwiek inny.—No to jak chłopcy, chyba nie boicie się mnie ? — Płodna kokieteryjnie przekrzywiła głowę, po czym usiadła okrakiem na najbliższym koledze i przywarła do niego mocno, rozchylając kurtkę, tak że jej piersi były na wysokości jego twarzy. Chłopak natychmiast złapał ją za tyłek i mimo że była od niego co najmniej dwadzieścia lat starsza, łapczywie chwycił ustami jej sutki. Płodna odrzuciła głowę do tyłu i potrząsnęła włosami, pozwalając mu skupić się na swoich cyckach. Z bliska widać było niebieskawe żyłki prześwitujące przez cienką skórę, blade, małe obwódki wokół ...
«1234...»