-
Bielizna zbliza ludzi
Data: 06.05.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: OsobaX, Źródło: SexOpowiadania
... tobie.Wtedy dała mi ponownie całusa, ale tym razem już w usta. Przytuliłem ja łagodnie i całowaliśmy się chwilkę.— Pa, mój rycerzu — rzuciła na odchodne.Gdy po chwili odzyskałem poczucie rzeczywistości, Magdy już nie było w zasięgu wzroku. Zdałem sobie wtedy sprawę, że nie umówiłem się z nią na kolejne spotkanie, ani nawet nie wymieniliśmy się numerami telefonów, ale dałem plamę. Pomyśli sobie, że mi na niej nie zależy! Zdecydowałem wtedy, że muszę pójść jutro do sklepu z bielizną, może będzie miała znowu praktykę. Następnego dnia po szkole od razu pobiegłem do sklepu, mając nadzieje, że spotkam tam Magdę. Zostałem nagrodzony za wytrwałość — wchodząc do sklepu ujrzałem ją za ladą.— Dzień dobry — przywitałem się — czy może mi pani pomóc dobrać seksowną bieliznę dla mojej uroczej sympatii?Uśmiechnęła się wtedy ślicznie.— Dzień dobry — odpowiedziała — oczywiście, dla ciebie zawsze jestem do dyspozycji. Co lubi twoja dziewczyna?— Chwileczkę, zaraz zapytam — wypaliłem.— Cześć Magda — spytałem innym głosem — Jakiego koloru i kroju lubisz majteczki?— Jaaaa? — spytała wyraźnie zaskoczona.— Tak, ekspedientka spytała mnie co lubi moja sympatia a ja … jeszcze nie wiem dokładnie — odparłem.Zaśmiała się znowu.— Proszę powiedz ekspedientce, że lubię majteczki w kolorze niebieskim, lekko prześwitujące — podjęła grę słowną.— Przypomniałem sobie — skierowałem słowa do „ekspedientki” — Szukam majteczek w kolorze niebieskim, lekko prześwitujące, rozmiar S.— Proszę pójść za mną, coś zaproponuję ...
... — powiedziała udając poważną — tutaj są modele, które zapewne spodobają się twojej sympatii.Dotykałem kolejno majteczek, oglądałem je z każdej strony i wybrałem jedną sztukę.— Poproszę te majteczki, zapłacę kartą — podsumowałem — myślę, że będą się podobać, mnie się bardzo podobają.— To bardzo dobry wybór — skwitowała z uśmiechem, po czym zapakowała je w firmowy woreczek.Zapłaciłem, wziąłem do ręki świeży zakup i chciałem wyjść.— Poczekaj chwilę mój rycerzu — usłyszałem — kończę o 17:00, może przyjdziesz do mnie dzisiaj na 17:30 na herbatkę i pogaduchy? Rodzice są na wyjeździe, nie chcę być sama w domu.— Dziiiisiaj … o 17:30 … u ciebie?? — spytałem totalnie zaskoczony. — No jasne, chętnie!Spojrzałem na telefon — była 16:40.— Biegnę do domu i będę o 17:30! — rzuciłem i zacząłem wychodzić.— Hej, a adres znasz? — krzyknęła roześmiana Magda i dała mi małą karteczkę z wpisanym adresem.Chwyciłem kartkę i wypadłem ze sklepu. Szybko dotarłem do domu i sprawdziłem adres Magdy. Oszacowałem, że dotarcie tam zajmie mi ze 25 minut. Szybko zapakowałem w papier prezentowy zakupione majteczki, przebrałem się i wyszedłem z domu. Ledwo zdążyłem na 17:30 a przecież nie chciałem się spóźnić. Dzwonek do drzwi wolnostojącego domu i po chwili w drzwiach ukazała się Magda, jeszcze w ciuchach ze sklepu.— Oooo, zdążyłeś, super, wejdź proszę — powiedziała z zapraszającym gestem.Zdjąłem buty i wszedłem do salonu siadając w fotelu przed telewizorem.Magda przygotowała herbatę, postawiła na stole domowej ...