1. Zakochana para i kolega


    Data: 16.05.2026, Kategorie: Sex grupowy Autor: Jan Sadurek, Źródło: SexOpowiadania

    - Cześć, kochanie!Głos Marcina był taki bardzo radosny, jakby odniósł w pracy jakiś sukces. Byłam w kuchni, szykowałam obiad, ale obecność męża w domu zawsze mnie cieszyła.- Cześć, umyj ręce, zaraz podam pierwsze danie – odpowiedziałam.- To będzie i drugie?- Tak, musisz mieć siłę, przecież dzisiaj jest ten dzień!- Aniu, ale jaki dzień? - słyszałam zdziwienie w jego głosie.- No jak to, jaki? Dzisiaj jest TEN dzień!- Aaaaa, prawda, zupełnie zapomniałem...- No widzisz, ale ja pamiętam.Kiedyś ustaliliśmy, że wybieramy jeden dzień w miesiącu, który jest dniem absolutnej wolności seksualnej, gdzie każde z nas może wypełnić swe najskrytsze marzenia, oczywiście w pewnych granicach.- Kurde, zapomniałem, że to dzisiaj...- Jak to, zapomniałeś? - byłam zaskoczona.- No zapomniałem i zaprosiłem na popołudnie Tomka!Tomek to przyjaciel Marcina, znają się od podstawówki, są nierozłączni. Kiedyś byliśmy jedną paczką, a chłopaki konkurowali o moje względy. Zwyciężył Tomasz, byliśmy parą kilka lat, nawet myśleliśmy o ślubie. Zdarzyło się jednak coś, co spowodowało, że nasze losy potoczyły się inaczej...Nie wiem dokładnie, jak to było ale Tomek naraził się jakiemuś facetowi z miasta, uciekł za granicę, nie miałam pojęcia dokąd. Próbowali za wszelką cenę go dopaść, nawet mnie nachodzili. Nie miałam z chłopakiem żadnego kontaktu, po roku zaczęłam spotykać się z Marcinem, w końcu pobraliśmy się. Było nam bardzo dobrze ze sobą, mieliśmy i mamy bardzo dobrą pracę, nie musimy martwić się o ...
    ... przyszłość. Po trzech latach wydało się, że Tomasz nie miał nic wspólnego z aferą, przez którą ktoś ważny w strukturach przestępczych trafił do więzienia na długi lata i „zdjęto” z niego wyrok. Wyrok mafijny, oczywiście, teraz mógł spokojnie wrócić do domu. Zajęło mu to kolejny rok...Nie zdziwił się, że wyszłam za Marcina, raczej spodziewał się tego. Po powrocie pogratulował nam i znowu byliśmy trójką przyjaciół. Chłopaki widywali się kilka razy w tygodniu, jeździli razem na ryby, na wypady w góry, niekiedy spędzali wieczory w swoim towarzystwie. Ja też mam grono oddanych przyjaciółek, też często urządzamy sobie wieczory „panieńskie”, choć wszystkie jesteśmy mężatkami.- Nie możesz odwołać tej wizyty? - byłam wkurzona na męża.- Nie bardzo, koniecznie chciał się z nami spotkać.- Kuźwa, a ja tak czekałam na dzisiejszy wieczór!Od dwóch godzin miałam w pupie dildo analne, w cipce cztery dopochwowe kulki gejszy. Każdy krok powodował, że nabierałam coraz większej ochoty na seks, a tu Tomek!- Nie pomyślałeś, nie? Mam taką ochotę na seks, że nie umiesz sobie tego nawet wyobrazić! - byłam coraz bardziej wściekła na męża.- No przestań, przecież wiesz, jaki on jest. Jeśli ma coś ważnego do przekazania, to musi to być już, natychmiast – Marcin próbował usprawiedliwić się.- Umyłeś ręce? Siadaj do stołu.Ponieważ zjadłam obiad wcześniej, mogłam popatrzeć na swego partnera. Marcin ma 187 cm wzrostu, tyle samo, co Tomasz. Obaj blondyni, mocno zbudowani, wyglądają jak bracia. Tomek ma zarost na twarzy, ...
«123»