-
Zakochana para i kolega
Data: 16.05.2026, Kategorie: Sex grupowy Autor: Jan Sadurek, Źródło: SexOpowiadania
... Marcin codziennie się goli. Ponieważ znałam doskonale obu, wiedziałam, że nawet kutasy mają podobnej wielkości, nawet znacznej wielkości, wielokrotnie każdy z nich znikał w mojej cipce i w pupie. Patrząc na męża, wściekła, na stracony wieczór, nagle uśmiechnęłam się. Może jednak nie stracony, a wręcz przeciwnie?- Smakuje? - uśmiechałam się cały czas – mam nadzieję, że doda ci sił.- A co masz na myśli? - patrzył na mnie znad talerza.- Dowiesz się w swoim czasie...- Ale...- Nie ma żadnego ale! Dowiesz się!Moja stanowczość zastanowiła faceta, patrzył na mnie bardzo długo, nie powiedział ani słowa, zastanawiał się.- Przepraszam, ale chyba nie masz zamiaru...- Mam! - nie pozwoliłam dokończyć.- Ja pierdolę, naprawdę?- Tak i koniec dyskusji!Mąż patrzył na mnie mrużąc oczy, ale nic nie wyczytał z mojej miny.- Wariatka! - to był cały komentarz.- Być może...Nie rozmawialiśmy więcej, Marcin poszedł pod prysznic, po nim ja, nie wyciągałam swoich zabawek z siebie, ich obecność podniecała mnie i dawała dodatkową rozkosz. Niedługo później przyszedł Tomasz. Bardzo się zdziwił, kiedy wygoniłam go do łazienki, nie miał pojęcia, co się dzieje.- Do łazienki? Po co? - wytrzeszczył oczy.- Lepiej nie dyskutuj z Anką, wiesz, jakie ma pomysły – Marcin pogonił przyjaciela.- Ale co...?- Jazda pod prysznic, nie gadaj tyle. Ręcznik leży na szafce i nie próbuj się ubierać, masz przyjść świeży i pachnący! - wypchnęłam go za drzwi.- Ty naprawdę jesteś wariatka – Marcin pokręcił głową – naprawdę chcesz ...
... tego?- Tak, chcę. A to przez ciebie, niepotrzebnie go tu zaprosiłeś. Teraz chcę was obu...Tomek wyszedł z łazienki owinięty ręcznikiem.- Może ktoś mi powie, o co tu chodzi?- To może Anka ci wytłumaczy, bo ja nie mam pojęcia – Marcin rozbierając się wskazał na mnie.- To proste – uśmiechnęłam się – jesteście jak bracia, wspólnie posuwaliście niejedną dupeczkę, jesteście podobni charakterem i fizycznie. Najpierw ruchał mnie Tomek, potem ty, Marcinie. Znam wasze kutasy doskonale, każdy z was dawał mi dużo rozkoszy, więc teraz pokażcie, co potraficie, jestem przygotowana na wszystko.Skończyłam swoją przemowę w momencie, kiedy nie miałam na sobie już nic. Zdarłam ręcznik z bioder Tomka i wzięłam w usta jego pęczniejącego penisa. Ssałam go mocno, masowałam delikatnie wielkie jądra. Przestałam na chwilkę, popatrzyłam na Marcina. Na szczęście nie potrzebował instrukcji, sekundę później jego wielki kutas rozpychał mą cipkę, z której wcześniej wyciągnął kulki. Trzepałam przyjaciela Tomka, patrzyłam jak mocno rośnie, prawie nie mieścił mi się w ustach. Marcin przestał mnie posuwać, złapał za biodra, uniósł je powodując, że byłam w powietrzu ciągle robiąc loda Tomkowi. Chwilę później mąż popchnął mnie na kanapę, wcisnął się w mą pupę, na szczęście zdążyłam wyjąć dildo. Teraz on się położył na plecach, wciągnął mnie na siebie,wpił się w moje usta, wszedł w cipkę, zaczął szybko się ruszać.- Tak, kochany, tak, ruchaj swą śliczną żonkę, jesteś niesamowity – wysapałam facetowi do ucha.- Wiem, ...