-
Nie-zwykła rodzina cz 122. - Dzieci mojej przyjaciolki
Data: 22.05.2026, Kategorie: Nastolatki Autor: Mr. Morris, Źródło: SexOpowiadania
Po tym, gdy rozmówiłam się na swój wyjątkowy sposób z Jake'm dzień mijał spokojnie. Nastawał wieczór. Debra nie chciała żebym wracała późno do domu, dlatego pozwoliła mi przenocować u siebie.- Naprawdę nie trzeba Debra. Mogę wrócić.- Oj tam. Przenocujesz tutaj, a rano sobie wrócisz. Już i tak późno zaraz będzie. Naszykuję ci pokój na górze.- powiedziała, po czym poszła mi naszykować pokój.W kuchni minęłam Jake'a wymieniliśmy dwuznaczne spojrzenia, jednak nie poruszaliśmy już tematu tego, co się działo wcześniej. Kiedy już słońce zaszło, do domu weszła Chloe. Była już przyznam lekko zmęczona od biegania.- Hej, już jestem. - powiedziała wszystkim.- Trochę ci się zeszło. - powiedział Jake.- A wiesz jak to jest. Z początku biegałem sama, ale potem spotkałem jeszcze Lindę i spędzaliśmy czas razem.- Mhm...spoko. Lepiej weź prysznic i ogarnij się. Nieźle dajesz.- Spadaj. - powiedziała Chloe pokazując Jake'owi środkowy palec.- Hej...grzecznie.- Wybacz Ann...on taki zawsze. Aż dziwne, że to mój bliźniak. - powiedziała Chloe, uśmiechając się do mnie. Po chwili poszła na górę.Gdy nastał wieczór chciałam się udać do pokoju, który naszykowała dla mnie Debra. Drzwi w pokoju Chloe były lekko uchylone. Wiedziałem, że to raczej niemożliwe, ale postanowiłam przynajmniej trochę zerknąć, żeby nie okazało się że Jake znowu myszkuje po jej pokoju. W środku pokoju zobaczyłam Chloe, która była w swoim różowym szlafroku oraz Jake'a jak z nią rozmawiał.- Mówię ci niezła milfetka z niej.- mówił Jake. ...
... Pewnie o mnie.- Tak? A po czym to poznałeś.- No mówię ci taka sytuacja. Byłem w twoim pokoju, gdy ona weszła, a potem to się tak szybko potoczyło, że mówię ci. Chciała się ze mną pieprzyć. Potem to robiliśmy u mnie. Ale było nieźle.- A to ci dopiero. A co robiłeś w moim pokoju?- A to...już bez znaczenia. No, bo...- Chciałaś kasy?- Wiesz jak to jest.- Mogłeś powiedzieć przynajmniej, braciszku. - mówiła Chloe, która dotknęła swojego brata po jego klatce piersiowej.- No wiem, wiem. - wtedy przesunęła się bliżej niego.- Hej, ale nie podejrzewa ona nic o nas, prawda?- Nie, raczej nie. Na pewno nie.- Jesteś pewny?- Tak. Nic o nas nie wie.- No i dobrze. Niech to dalej pozostanie między nami. Gdyby mama się dowiedziała.- Wiem. - zobaczyłam jak Jake rozsuwa jest szlafrok.- To co? Chciałabyś może...- Jesteś pewny? Na pewno śpią?- O tej porze to na pewno.- No dobrze...to weź mnie.- powiedziała Chloe i zrzuciła z siebie szlafrok.Zauważyłam jej ponętne ciało, jędrne piersi oraz ładną, wydepilowaną cipkę. Jake stał naprzeciw niej. Przemierzył ją wzrokiem, uśmiechając się. Zaczął ją dotykać po całym ciele. Zaczął od ud i przemierzał swoimi dłońmi, aż do cycków. Dotknął jej piersi obiema dłońmi. Chloe się to widać podobało. Zaczął ją całować i lizać po szyi. Jedną dłoń przesunął do jej cipki. Wsadził palca i przesuwał w środku. Chloe zamykała oczy z podniecenia.- Oh Jake...- Połóż się...Powiedział po czym Chloe położyła się na łóżku, na plecach. Jake pocałunkami przechodził przez jej piersi, ...