1. Edukacja z ciocia 12.


    Data: 28.05.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Mi Riam, Źródło: SexOpowiadania

    ... czekała.
    
    -“Jestem taka mokra!”
    
    Wsiadła na mnie i nabiła się cipką mocno i od razu głęboko.
    
    -“Ohhhhh kochanie!” jęknęła “nareszcie mam cię w sobie.”
    
    Zaczęła mnie ujeżdżać dosyć mocno i intensywnie. Rżnęła się cudownie! Po chwili zaczęła dochodzić.
    
    -”Aaaaahhhhhh! O bożeeeee Mareeeeek!”
    
    Kilka głębokich dosiadów i wystrzeliła.
    
    -”Oooohhhhhh! O taaaaaak!” Jęczała głośno.
    
    -”Jak mi dobrzeeeee skarbieeeee! Aaaaaaaaaaaaa!”
    
    Zaczęła zwalniać swój orgazm. Położyła się na mnie całując głęboko.
    
    -”Oh wybacz, ale potrzebowałam tego! Teraz już spokojnie, zrób ze mną co zechcesz kochany! Zrobię wszystko, czego zapragniesz! Dostaniesz cipki całą noc…ile tylko zechcesz!”
    
    Przytuliła się do mnie biorąc kutasa w rękę.
    
    -“No już malutki…zaraz ciocia cię zaspokoi.”
    
    Waliła mi go powoli. Z rozkoszą poddawałem się tej delikatnej rączce. Poczuła, że dochodzę. Penis sprężył się i wystrzelił.
    
    -“Oooooo taaaaak Krysiu!” jęczałem.
    
    Nie przestała…dalej mnie onanizowała, powoli, z wyczuciem, wyrafinowanie…chcąc przedłużyć moją rozkosz.
    
    -“Jesteś cudowna ciociu!”
    
    -“Dobrze ci ze mną?” spytała.
    
    -“O taaaak!”
    
    -“To jeszcze troszkę kochanie! Jeszcze raz ci zrobię, a potem mnie weźmiesz pod siebie i zruchasz tak jak lubisz!”
    
    -“Tak kochana!”
    
    Mój członek znowu był w zwodzie dzięki zgrabnym ruchom jej ręki. Waliła mi jednostajnym tempem, żołądź był nabrzmiały i śliski.
    
    -“Już zaraz maleńki” szeptała “już chce wytrysnąć”.
    
    Jeszcze kilka drażniących ruchów i ...
    ... spuściła mi go. Sperma ciekła przez ciotki palce, a ona dalej poruszała skórką.
    
    -“Noooo dobrze już?”
    
    -“O tak ciociu!”
    
    Zaczęliśmy się pieścić i całować.
    
    -“Nooooo…już zaraz będzie gotowy.”
    
    Zsunęła się i zaczęła mi lizać cały penis, przy okazji łykając resztki nasienia po ostatnim wytrysku. Potem brała coraz głębiej w usta, aż poczuła jak sztywnieje i pchnęła mocniej w gardło.
    
    -“Nooooo?” spojrzała na mnie.
    
    -“Chce mój chłopiec przelecieć swoją dziewczynę? zrobić musztrę jej cipce? powoli i głęboko?”
    
    -“O tak!” wysapałem.
    
    -“Mareczku kochanie!...tylko powoli, tak jak cię uczyłam! tak jak nam było najlepiej!” szeptała.
    
    -“Tak Krysiu!”
    
    Przekręciłem się i wszedłem na nią…rozchyliła swoje nogi, czekając na swego mężczyznę… rozwarta, mokra i gotowa do przyjęcia mojego ogromnego i nabrzmiałego już członka. Zacząłem jeździć żołędziem wzdłuż jej warg, dotykając poślizgiem łechtaczkę. Zaczęła wzdychać cichutko.
    
    -“Tak kochanie! Powoli! Zaraz wejdziesz! Zaraz Misia przyjmie cię całego!”
    
    Pchnąłem delikatnie i powoli. Jej płatki cipki rozsunęły się ukazując jej różowiutkie wnętrze. Wszedłem głębiej…uniosła nogi wyżej i rozłożyła na boki. Jej szerokie biodra zaczęły delikatnie poruszać się zapraszając swego ruchacza do środka szparki.
    
    -“Wejdź kochanie...powoli...tak jak teraz” szeptała.
    
    Po trzecim pchnięciu byłem już do samego dna w Misi. Nawet nie pisnęła. Była duża, rozciągnięta i maksymalnie rozwarta.
    
    -“Dobrze Krysiu?”
    
    -“Tak kochanie...idealnie! ...