-
Majka i ja
Data: 31.05.2026, Kategorie: BDSM Autor: Jan Sadurek, Źródło: SexOpowiadania
Patrzyłem na na nią z podziwem. Spała, lekko posapywała, jej niesamowity biust unosił się z oddechem. Śliczna twarz, rewelacyjna figura, długie nogi – to moja żona, Majka. Leżała wypięta w moją stronę, nagusieńka; mogłem podziwiać zgrabną pupę z brązowym oczkiem, różową, maleńką pipkę (ciągle zastanawiam się, jak mój duży penis mieści się w tej ciasnej dziurce!), wyglądającą, jak szparka w kroczu.Poznaliśmy się kilka lat temu, przyjaciel zaprosił mnie na swe urodziny, Majka też tam była, przyszła ze swym ówczesnym facetem, nieciekawym typem. Wpadła mi w oko, ja jej chyba też, bo przegadaliśmy ze sobą pół wieczoru. Jej adorator spił się jak świnia, a ja wykorzystałem to i zerżnąłem Majeczkę na tarasie domu przyjaciela. Później znowu się niespodziewanie spotkaliśmy i od tamtego czasu byliśmy parą. Po roku ślub, kupno działki, budowa domku i tak sobie żyjemy razem. Nie mamy dzieci, okazało się po badaniach lekarskich, że dziewczyna ma jakieś powikłania genetyczne i obowiązkowo musieliśmy zrezygnować z potomstwa. Nie przejęliśmy się tym zbytnio, bo nie mieliśmy w długoterminowych planach rodzicielstwa...Majka ma dziwną przypadłość. Trochę trwało, zanim ją zrozumiałem i przywykłem do jej nietypowych zachowań. Ale o tym poniżej...- Dlaczego jeszcze wylegujesz się w wyrze, zamiast zrobić mi śniadanie? - potrząsnąłem śpiącą i dałem jej silnego klapsa na goły pośladek.- Wstawaj wreszcie, ile chcesz się wylegiwać? - drugi klaps.- Już kochanie, już wstaję – przeciągała się leniwie, ...
... doskonale eksponując swe walory cielesne. To naprawdę atrakcyjna kobieta...- Jak to, jeszcze nie jesteś w kuchni? - złapałem Majkę za szyję – za karę teraz mi, dziwko, obciągniesz!- Ale to nie kara, to przyjemność mieć w buzi twego przyjaciela, kochanie – obejmowała ustami mego chuja i masowała go małą rączką.- Do łazienki, ale już, suko! – szarpnąłem ją mocno za włosy i niemal powlokłem za sobą.Otworzyłem drzwi do łazienki i pchnąłem kobietę pod natrysk. Ciągle trzymając mocno jej długie włosy zmusiłem do uklęknięcia. Wyciągnąłem kutasa sterczącego jeszcze porannym wzwodem.- Otwieraj gębę – polecenie potwierdziłem uderzeniem w twarz – no, na co czekasz?!Posłusznie rozchyliła usta, między które skierowałem strumień ciepłego moczu. Polewałem śliczną twarz, rewelacyjne cycuszki, wsunąłem się w buzię, ciągle szczając. Przerwałem na chwilkę, znowu mocno szarpnąłem za długie włosy, których nie puszczałem, pociągnąłem w górę. Dziewczyna wstała, odwróciłem ją tyłem do siebie, zmusiłem do wypięcia pupy. Bez ceregieli wtargnąłem między pośladki, do samego końca i tam wydaliłem z siebie resztę moczu. Trochę protestowała, ale strzeliłem dłonią bardzo mocno w wypięty tyłek i uspokoiła się. Nie wychodząc z odbytu zacząłem ruchać w ciasną dziurę, wsłuchiwałem się w jęki żony. Znowu przypierdoliłem w wypiętą, ruchaną dupę.- Zamknij się dziwko, nie pozwoliłem jęczeć! - znowu uderzyłem ją w pośladek.Na zgrabnej pupie wyraźnie widać było ślady mojej dłoni, czerwone przebarwienia na pośladkach ...