1. Wakacyjna przygoda mamy - Wedkarski gangbang


    Data: 02.06.2026, Kategorie: Mamuśki Autor: Robo, Źródło: SexOpowiadania

    Opowiem wam historię, która wydarzyła się ponad 20 lat temu i której byłem świadkiem. Miałem wtedy 15 lat, jak co roku zbliżał się coroczny wyjazd na ryby. Moi rodzice byli zwyczajnym małżeństwem, choć już wtedy dość wypalonym w sferze romantycznej. Mimo to nie chcieli się rozstawać, obojgu wspólnie życie było na rękę. Tata kochał wędkarstwo i każdego roku wspólnie z kolegami organizował wyjazd nad jezioro. Skład był zawsze ten sam, kolega taty pan Karol z żoną i dzieciakami, do tego kilku znajomych wędkarzy no i my. Tego lata jednak było inaczej, żona pana Karola nie mogła jechać, wraz z nią odpadły też dzieciaki. Mimo to pan Karol pojechał z nami, do tego trzech innych panów. Najstarszy pan Stasiu około 70 lat, reszta panów była w podobnym wieku. Pan Karol miał 48 lat, Arek 47 lat i Andrzej najmłodszy z towarzystwa 44 lata, którego mama nie znosiła. Wyruszyliśmy od rana, na dwa samochody. Na miejscu byliśmy około 10 i co roku rozbijaliśmy się w tym samym miejscu. Było to dość dzikie miejsce, trzeba było przejść kawałek przez las, na miejscu znajdował się plac z trawą prowadzący aż do brzegu, po lewej same zarośla. Po prawej kilka drzew, krzaki i kolejny mniejszy plac. Starsi rozbijali się na większym placu, dzieciaki na na mniejszym. Tym razem byłem sam, więc cały plac należał do mnie, rozbiłem namiot pod jednym z drzew, od drugiego placu odgradzały mnie tylko krzaki. Panowie również szybko rozbili namioty od strony zarośli, po środku znajdowało się małe stanowisko do ...
    ... ogniska… Pierwszy dzień by taki jak zawsze, mama rozstawiła małą przenośna kuchenkę i wzięła się za robienie jedzenia. Panowie rozstawili wędki i zaczęli popijać. Do wieczora zdążyli się wstawić i wszyscy dość wcześnie położyli się spać. Następnego dnia panowie byli na lekkim kacu. Mama od rana przygotowała jedzenie, ja po śniadaniu udałem się na pobliską plażę, a panowie leniwie wzięli się za wędkowanie. Gdy wróciłem z plaży, część panów siedziała na leżakach. Tata z panem Stasiem siedzieli przy wędkach, a mam się opalała. Już wtedy byłem świadomy tego jak panowie zerkają w takich sytuacjach na mamę. Mama miała 42 lata, była dość atrakcyjną kobietą, brunetką o nietypowej budowie. Była drobna, mierzyła 159 cm do tego szczupła. Miała jędrny średniej wielkości biust, ciekawie zbudowane uda, bo w młodości uprawiała bieganie. I bardzo zgrabną krągłą pupę. Zwracała, więc wzrok mężczyzn jak magnes. Około godziny 15 wszyscy usiedli do obiadu, panowie zgodnie stwierdzili, że położą się spać i zrobią sobie nockę. Około 19 wszyscy już byli na nogach, tata z panem Stasiem wpadli na pomysł, że pojadą na drugą stronę jeziora, w stare miejsca i tam spróbują sił. Kilkadziesiąt minut później wyruszyli. Została mama, pan Karol, Arek, Andrzej i ja. Około godziny 20:30, zadzwonił tata do mamy i powiedzie żebym wsiadł na rower i do nich przyjechał. Tak zrobiłem pojechałem, na miejscu byłem pół godziny później. Bardzo szybko jednak odechciało mi się z nimi siedzieć. Doszedłem do w nioski, że nie będę ...
«1234...»