1. Zabawa w anal czesc 2


    Data: 06.06.2026, Kategorie: Anal Autor: Darek Lust, Źródło: SexOpowiadania

    ... dekolt. Rozpięła sukienkę, w czym jej pomógł. W końcu została w samym staniku, pończochach i pasie. Darek klęczał nad nią, patrząc z błyskiem w oku i z szelmowskim uśmiechem, który zapowiadał dalsze igraszki. Chwycił poduszkę.— Unieś pupę do góry — rozkazał.Wsadził ją pod jej biodra, a jego członek wciąż sterczał dumnie przed Anitą. Domyślała się, co za chwilę nastąpi.— Teraz zajmę się twoją drugą dziurką — oznajmił.Złapał delikatnie wtyczkę analną, powoli wyciągając ją z jej wnętrza. Odsłoniła się rozluźniona „grecka” oaza, w której planował się za moment zanurzyć. Anita spojrzała na niego nieśmiało, jednocześnie zachęcająco.— Pięknie wyglądasz. Będę teraz w nią wchodził — dodał z pasją.Pomału przyłożył czubek swojego członka do jej anusa i zaczął napierać na wąskie wejście, nie spuszczając wzroku z jej oczu.— Jest dobrze, przygotowałam się wcześniej, użyłam żelu. Ale proszę, wchodź bardzo powoli — powiedziała cicho.Darek zastosował się do prośby i poruszał się miarowo, coraz głębiej. Było to dla niego niezwykle podniecające, widzieć, jak Anita kontroluje tempo dłonią i jednocześnie delikatnie masuje swoje nabrzmiałe wargi, wciąż wrażliwe po poprzednim orgazmie.— Czujesz? — zapytała, spoglądając mu w oczy.— Tak, zaciskasz się na mnie, to cudowne. Wiesz, że zaraz eksploduję? — powiedział z pożądaniem.— Na to liczę. ...
    ... Teraz się ruszaj troszeczkę szybciej — wymruczała zachęcająco.Zaczął przyspieszać, wpatrując się w nią z niekłamanym zachwytem. Rozchylił jej uda wyżej, żeby lepiej widzieć, co dzieje się niżej. Przy każdym pchnięciu czuł, że jest bliżej wybuchu rozkoszy.— Zaraz dojdę! — krzyknął.— No dalej, tak… — jęknęła Anita, wbijając w niego spojrzenie.— Już!!! — wyjąkał.Przestał nad sobą panować. Anita patrzyła na niego, czując satysfakcję i szczęście, że może mu dać tak intensywną przyjemność. Jego krzyk mieszał się z jej urywanym oddechem. Opadł w końcu obok niej, dysząc ciężko. Przytulił ją i ucałował w skroń.— Jak ja za tobą tęskniłem. Uwielbiam cię — wyszeptał.Leżeli kilka dłuższych chwil, splątani w czułym uścisku.— Jeszcze zdążymy na kawałek koncertu — przypomniała cicho Anita.— Racja, wyszliśmy po pierwszej piosence — odpowiedział Darek. — Ogarnijmy się i wracajmy.— Tak, chodźmy — zgodziła się.Koncert jeszcze trwał. Przez prawie godzinę zdążyli zniknąć z sali, ale w międzyczasie była też przerwa, co potwierdzili życzliwi sąsiedzi przy stoliku. Otaczający ich ludzie spoglądali na nich podejrzliwie, próbując odgadnąć powód tak długiej nieobecności. Oni zaś wymieniali uśmiechy pełne rozbawienia, zastanawiając się, co można było wyczytać z ich rozpromienionych twarzy.Zespół grał „Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę…”. 
«1...3456»