-
Sasiadka
Data: 07.06.2026, Kategorie: Romantyczne, Autor: jan niezbedny, Źródło: SexOpowiadania
32 letni Paweł od niedawna mieszkał w nowo zakupionym mieszkaniu w spokojnej dzielnicy. Spotykał czasami na klatce sąsiadkę, na początku mówili sobie tylko dzień dobry, ale z czasem kobieta zaczęła ucinać z nim krótkie konwersacje, zauważył, że była bardzo miła.Pewnej soboty, kiedy wracał z zakupów poczuł na klatce zapach świeżego pieczonego ciasta i akurat kiedy przechodził obok drzwi sąsiadki uchyliły się one. - Panie Pawle zapraszam na ciasto, akurat świeżo upiekłam -Pijąc kawę ucięli sobie miłą pogawędkę, a tematy do rozmowy znajdowały się same. Paweł dowiedział się, że sąsiadka ma na imię Maja i ma 55 lat, przedwcześnie została wdową, a jej jedyna córka mieszka w stanach i rzadko tutaj przyjeżdża. Siedzieli na przeciwko siebie, więc mógł się jej dobrze przyjrzeć, widać było, że jest to kobieta z klasą i kobiecą gracją. Chociaż była od niego starsza to miała w sobie coś bardzo pociągającego, była szczupłą, bardzo kobiecą blondynką o ładnej twarzy oraz zgrabnej talii, piersi miała malutkie, natomiast nogi długie i zgrabne, a pośladki idealne. Paweł miał pewne drobne problemy zdrowotne, przez co był cichy i dosyć nieśmiały, dlatego doświadczenie z kobietami miał bardzo niewielkie, jednak przy rozmowach z Mają stres całkowicie opadał.Od czasu wspólnej kawy ich relacje się zacieśniły i często do siebie wpadali. Mieli wspólny język i nadawali na tych samych falach, więc te spotkania były przyjemnością.Paweł zauważył, że zawsze czeka bardzo na te spotkania, a sama Maja ...
... działała na niego przyciągająco, zauważył też, że coraz bardziej mu się podobała.Maja również bardzo lubiła te spotkania i musiała się czasami ganić, bo zauważyła, że Paweł jej się zaczął podobać, w co nie mogła uwierzyć, gdyż był od niej ponad 20 lat młodszy.Paweł bardzo chciał zaprosić Maję na randkę, ale nie miał odwagi tego zrobić, zbliżały się jej imieniny, więc postanowił zaryzykować i spróbować coś zdziałać.Maja akurat piła z wspólniczką kawę, kiedy w drzwiach ich Firmy stanął kurier z olbrzymim bukietem czerwonych róż. - Dzień dobry, mam kwiaty dla Pani Mai - - Dla mnie ? - powiedziała zaskoczona i wzięła lekko zawstydzona od niego bukiet.Róże były dorodne i pięknie pachniały, w środku znalazła karteczkę „Dziękuję, że jesteś i życzę pięknego dnia”. Uśmiechnęła się czytając jednocześnie się czerwieniąc. - No no, widzę ktoś tu ma cichego wielbiciela, którego intencje wskazują na wiele - Nieee, coś Ty, to pewnie od jakiegoś klienta - Nie ściemniaj mi tu, za dobrze Cię znam, od razu po Tobie widać, od kogo to. Co z tym zrobisz ? - Nic, przecież on jest ode mnie ponad dwadzieścia lat młodszy! - No i ? Serce nie sługa, zresztą widać, że Cię też do niego ciągnie. Daj mu szansę, przecież to nic zobowiązującego - No nie wiem, boję się. Gdzie ja tam stara baba, ale może spróbować można - No, chociaż jedna mądra decyzjaMaja sięgnęła po telefon wysyłając podziękowanie i jednocześnie proponując wspólną kolację w kameralnej restauracji.Nadszedł piątkowy wieczór i Maja wyzywając się w ...