-
Pan Profesor cz. 3
Data: 21.06.2026, Kategorie: BDSM Autor: Maksymilian Śmigły, Źródło: SexOpowiadania
... odpowiedział mężczyzna - Niby mam żonę, ale Pan Profesor wie jak to jest z babami. Ciągle ją głowa boli albo ma „te dni”, a mężczyzna jednak swoje potrzeby ma. - po czym westchnął. - Nic się nie martw - odpowiedział Profesor - możesz go sobie dzisiaj poużywać. Jego nigdy nie boli głowa i zrobi wszystko, co mu każesz. Pobaw się z nim dzisiaj. - Och, dziękuję Panu, Profesorze - odpowiedział mężczyzna - Ale jest jedno ale - wtrącił Profesor - ja będę to wszystko oglądał. - Nie ma najmniejszego problemu. Bardzo Panu Profesorowi dziękuję. Byłem zdziwiony takim obrotem spraw. Mój Pan dotąd nie dzielił się mną z nikim, chociaż zawsze mi tym groził. Byłem zarówno podekscytowany, jak i zaniepokojony wizją usługiwaniu komuś innemu, ale jeżeli taka była wola mojego Pana, to nie mogłem się jej w żaden sposób sprzeciwić. Hubert, bo tak miał na imię ów gość Profesora, był Jego asystentem na uczelni. Jednym z najlepiej zapowiadających się młodych naukowców. Nie miałem okazji za bardzo mu się przyjrzeć, bo od razu przystąpił do akcji. Najpierw wymierzając mi kilkanaście ostrych uderzeń z otwartej dłoni w twarz. Cały czas przy tym sapał i powtarzał pod nosem „o tak suczko, lubisz to suczko, jestem twoim panem”. Prawdę mówiąc byłem zaskoczony jego agresją, bo z wyglądu - blond loczki i chłopięce uroda - zdawał się być raczej aniołkiem, tymczasem tkwiły w nim pokłady zepsucia i pragnienie wyżycia się. Następnie dostałem komendę „na kanapę i dupą do mnie”, co posłusznie zrobiłem. Hubert ...
... zbliżył twarz do mojej dziurki i zaczął ją lizać. Byłem to dla mnie bardzo przyjemne i widać, że i on lubił to robić. Mój Pan zupełnie nie uznawał takich aktywności mówiąc, że to ja jestem od lizania Jego dupy. Lizał ją długo i namiętnie, co chwile dając mi klapsy. Kiedy już mu się znudziło rozpiął spodnie i przez rozporek wyciągnął swojego penisa w częściowym wzwodzie. W przeciwieństwie do penisa Profesora, jego penis był ogromny - długi, gruby i żylasty. A nie był nawet w pełnej erekcji. Byłem zachwycony na samą myśl, co zaraz ze mną zrobi. On zaś rzucił komendę „wypnij się, głowa na dół” i bez zbędnego przygotowania wszedł we mnie całą długością swojej męskości. Jebał mnie długo cały czas sapiąc. Jako że cały czas miał na sobie garnitur nie czułem go całym swoim ciałem, ale mogłem stwierdzić, że mocno się spocił. W pewnej chwili rzucił „rozbierz mnie!”, do czego zaraz się zabrałem. Zdjąłem z niego wszystkie ubrania a moim oczom ukazało się bardzo zadbane ciało dorosłego mężczyzny, z małym zarostem. Jego męskość była porażająca i cały czas domagała się więcej. Kiedy myślałem, że Hubert chce odpocząć, bo rozsiadł się na kanapie, on przyciągnął mnie do siebie i kazał na sobie usiąść i zacząć go ujeżdżać. Lubiłem tę pozycję. Mój Profesor często chciał, abym tak go zaspokajał. Wtedy czułem się jak rasowa dziwka, która po prostu ma doprowadzić swojego Pana do wytrysku. On zaś nie musi nic robić, a i tak dostanie orgazmu. Tak też było w tym przypadku. Hubert trysnął we mnie bez ...