-
Stefan był dobrym sasiadem. Cz. 3. Wjazd w tylek
Data: 30.06.2026, Kategorie: Anal Autor: Max79, Źródło: SexOpowiadania
Głupio mi było tak po prostu do niej zagadać po tym jak się jej spuściłem na cycki, więc znów przez parę dni starałem się tak przemieszczać, żeby nie spotkać sąsiadki.Jednak przyszedł czas na kolejne koszenie trawnika, więc wyciągnąłem kosiarkę z garażu i zabrałem się do pracy.Kiedy był koniec koszenia, pojawiła się sąsiadka i przywitała się bez żadnego podtekstu. Jak to w upalne dni, miała na sobie długą, przewiewną suknię z dużym dekoltem Trochę się bałem, czy nie będzie jakiś dziwnych sytuacji, ale na powitanie nic takiego się nie wydarzyło.-Ile ci płacę?-Sąsiadko, bez przesady- westchnąłem- Już mówiłem, że nie będę brać za to pieniędzy. Pan Stefan był dobrym sąsiadem, to pomagam.-To w takim razie zapraszam na coś zimnego do picia, bo w tym upale to dostaniesz udaru cieplnego.Z tego mogłem skorzystać, bo nie piłem dość długo, przez kilka godzin koszenia w pełnym słońcu pragnienie wzmagało się niemiłosiernie.Usiedliśmy w salonie. Popatrzyłem ukradkiem na sofę, ale już nie było na siedzisku mokrej plamy.Sąsiadka przyniosła szklaneczkę dla mnie i dla siebie.- Już wszystko wykosiłeś?-Tak, na dzisiaj koniec.-Ja bym jeszcze potrzebowała wykoszenia trawniczka na tyle. Masz ochotę za dodatkową opłatą?-Już mówiłem, pani Katarzyno, że za darmo to robię.-To zaraz załatwimy sprawę, poczekaj tu chwilkę.Wstała z fotela i niemalże biegiem poszła na górę. Po paru minutach wróciła do salonu z tacką przed sobą. Postawiła tackę na stole koło sofy.-No to bierz się do roboty- powiedziała z ...
... szerokim uśmiechem.-Jak tak, to idę po kosiarkę.-Kosiarkę masz tutaj- wskazała ręką na tackę na stole.Dopiero teraz popatrzyłem na to, co było na tacy. Zobaczyłem tam miseczkę z wodą, maszynkę do strzyżenia włosów, małą piankę do golenia w sprayu i maszynkę do golenia.-O co chodzi, pani Katarzyno?- zapytałem zdziwiony.-Kasia jestem, pamiętaj o tym- odpowiedziała podciągając suknię ku górze i odwracając się. Po tym weszła kolanami na sofę i wypięła się mocno, jednocześnie też opierając się łokciami o kanapę.-A teraz bierz się do roboty, bo mój trawniczek z tyłu potrzebuje być wykoszony i wygolony. Ja sama nie umiem tak daleko sięgnąć, bo jestem za duża, jak sam widzisz.Wziąłem maszynkę elektryczną do ręki i spojrzałem na tył sąsiadki. Fakt, że cipka była goła i gładka, ale w połowie między cipką a dupką zaczęły się pojawiać włoski. Niby nie za dużo, a na dodatek sąsiadka i na głowie i na dole blondynka, więc aż tak bardzo się nie rzucają w oczy, ale jednak mogły jej przeszkadzać. Jednak przeszedł mnie dreszcz.-Pani Katarzyno…-Kasia jestem!-Kasiu… Nie powinienem ci grzebać w cipce, w końcu mam dziewczynę.-Dlatego nie grzeb mi w cipce, masz mi wykosić i wygolić mój ciemny tunel.Wziąłem w rękę maszynkę i podszedłem do wypiętej dupy sąsiadki.-Podłóż sobie ręcznik, to nie będzie trzeba sprzątać sofy- wymruczała Kasia. Zdjąłem z oparcia sofy ręcznik i przełożyłem go na łydki kobiety. Bałem się, że będzie ryzyko uszkodzenia jej skóry, ale chyba się domyśliła i oparła się twarzą o sofę, ...